Fińska gospodarkai kłopoty telekomunikacyjnego potentataFińska gospodarkai kłopoty telekomunikacyjnego potentata

Finlandia, dzięki wysokim wskaźnikom wzrostu gospodarczego w latach 1996?2000, awansowała na 2. miejsce w Unii Europejskiej pod względem tempa rozwoju. Duży udział w tym sukcesie miała Nokia, która wypracowała w poprzednim roku jedną czwartą fińskiego eksportu. Niedawna korekta prognoz wzrostu przychodów koncernu w II kwartale z 20 do 10% będzie miała negatywny wpływ nie tylko na rynek kapitałowy, ale i na gospodarkę kraju.W ubiegłym roku gospodarka Finlandii odnotowała 5,7-proc. wzrost (udział samej Nokii szacowany jest na ok. 1,9 pkt. proc.). Załamanie dobrej passy tej spółki może zmniejszyć ten wskaźnik nawet do 3,8% ? wynika z opublikowanego ostatnio raportu Instytutu Badań Fińskiej Gospodarki (ETLA). ? Tak duży wpływ jednego koncernu na całą gospodarkę kraju to ewenement w skali całej Europy Zachodniej ? uważa Pekka Ylae-Anttila, analityk z ETLA.Eksport stanowi 43% fińskiego PKB (np. w Niemczech ok. 1/3). W ostatnim roku zwiększył się on o ok. 17%, a tegoroczne szacunki mówią już tylko 5-proc. wzroście. ? Problemy Nokii mają zarówno symboliczne, jak i gospodarcze znaczenie. Europejczykom Finlandia kojarzy się bowiem przede wszystkim z Nokią, potem z kierowcą rajdowym Mika Häkkinenem i dopiero z resztą ? twierdzi P. Ylae-Anttila.Na początku lat 90., kiedy Nokia produkowała jeszcze niemal wyłącznie papier toaletowy i gumowe kalosze, dostarczała zaledwie 5% fińskiego eksportu. Zmiana profilu i awans do światowej czołówki telefonii komórkowej zwiększyły ten udział do blisko 25%. Dynamiczny rozwój koncernu miał także wpływ na zmniejszenie bezrobocia ? z rekordowych 19,9% w maju 1994 r. do 10,3% obecnie. Na potrzeby tej firmy w samej tylko Finlandii jeszcze niedawno pracowało 24 tys. ludzi.Już w marcu br. Nokia zwolniła pierwsze 400 osób. Redukują zatrudnienie także spółki zależne i współpracujące. Np. JOT Automation, odpowiedzialna za linie automatycznego montażu telefonów, wręczyła w minionym tygodniu wypowiedzenia 195 osobom (1/4 załogi), a Eimo (obudowy do ?komórek?) ? 14% pracowników.Kłopoty Nokii odbiły się na nastrojach mieszkańców Finlandii. I nie ma się czemu dziwić. Ponad 100 tys. Finów ma w swoich portfelach akcje tej spółki (Nokia w najlepszym swoim okresie stanowiła 61% kapitalizacji giełdy w Helsinkach). Wskaźnik zaufania konsumentów osiągnął w maju najniższy poziom od 5 lat.Załamanie giełdowych notowań Nokii i wzrost bezrobocia może doprowadzić do spadku wydatków konsumpcyjnych ? obawiają się fińscy detaliści. Np. w maju sprzedaż telefonów komórkowych zmniejszyła się w porównaniu z kwietniem o 19,5%. ? Jeśli Nokia nie upora się ze swoimi problemami do jesieni, będziemy mieli poważne kłopoty ? powiedział Bloombergowi Jukka Hienonen, rzecznik największej w Finlandii sieci domów handlowych Stockmann.

W.K., Bloomberg