Frantschach Świecie SA
Spektakularna decyzja o wypłacie znacznej dywidendy tylko chwilowo zaszkodziła akcjom Świecia. Po kilku spadkowych sesjach w marcu notowania zaczęły powoli piąć się do góry, co jest ewenementem, jeśli chodzi o zachowanie się spółek krótko po odjęciu wartości dywidendy od kursu akcji.
AnalizaInterpretacja wykresu waloru po uwzględnieniu tak wysokiej dywidendy, jak w przypadku Świecia, jest zadaniem obarczonym dużym prawdopodobieństwem błędu z tego względu, że w nieco sztuczny sposób jego proporcje ulegają znacznemu zachwianiu. Rodzi się też problem, w jaki sposób traktować dotychczas wytyczone linie trendu, jak podchodzić do przebiegu wskaźników. Aby choć w pewnym stopniu rozwiązać te problemy, proponuję skupić się na przebiegu notowań z ostatnich trzech miesięcy z uwzględnieniem funkcjonujących do chwili ustanowienia głównych linii trendu. Wnioski wynikające z układu średnich i oscylatorów zostaną oparte na ich aktualnym przebiegu.Notowania od połowy marca potwierdzają znaczenie dwóch linii trendu: prowadzonej po dołkach z maja i października 2000 r. oraz po szczytach z kwietnia i lipca 2000 r. Pierwsza z nich została przebita w marcu, a spadki zatrzymały się na wysokości 50% zniesienia fali spadkowej z okresu koniec 1998 ? kwiecień 2000 r. Po ustanowieniu 14 marca lokalnego dna na wysokości 13,90 zł kurs ponownie powrócił powyżej niej, a następnie wykonał ruch powrotny. To przekonuje, że również górna z tych prostych może okazać się istotna dla przebiegu zdarzeń w najbliższym czasie i ma szanse zatrzymać wzrosty i wymusić głębszą korektę.Można nawet przypuszczać, iż od wyniku testu tej linii będzie zależeć koniunktura na rynku akcji Świecia w średnim terminie. Dlatego też spróbujmy wyliczyć zarówno te elementy, które przemawiają za jej przebiciem, jak i te, które stawiają taką możliwość pod znakiem zapytania.Pozytywnie należy odebrać fakt zatrzymania spadków w marcu powyżej głównej linii trendu wzrostowego, łączącej dołki z końca 1998 i września 1999 r. To pokazuje, że byki nie dały zepchnąć się do defensywy. Po okresie łagodnego opadania ponownie zaczął zwyżkować wskaźnik akumulacja-dystrybucja, co przemawia za odrzuceniem hipotezy o dystrybucyjnym charakterze obecnej fali wzrostowej. Dzienny MACD z dużą łatwością powrócił powyżej poziomu równowagi, a RSI oraz Ultimate utrzymują się powyżej własnych linii trendu wzrostowego.Do początku czerwca niepokojącym elementem sytuacji na rynku walorów Świecia była wyraźnie widoczna formacja klina zwyżkującego, która sugerowała korekcyjny charakter wzrostów. Jednak na początku czerwca doszło do wybicia z niej górą, co w połączeniu z faktem, że towarzyszyły temu wysokie obroty, znacznie komplikuje ocenę znaczenia tej figury. Minimalny zasięg wzrostów z niej wynikający można oszacować na 20 zł, gdzie przebiega opisana powyżej górna z długoterminowych linii, a także prosta, biegnąca po dołkach z października i grudnia 2000 r. Można więc sądzić, iż ta wartość zostanie osiągnięta, a formacja straci swoje znaczenie.Ciekawy przebieg ma tygodniowy MACD. Wygenerował on niedawno sygnał kupna i powoli zmierza w kierunku poziomu równowagi. Jest prawdopodobne, że na jego wysokości wzrosty zatrzymają się, co w połączeniu z wypełnieniem zasięgu ruchu, wynikającego z realizacji formacji klina zwyżkującego i dojściem do wysokości około 20 zł, może doprowadzić do zakończenia fali wzrostowej. Pierwszym sygnałem, że tak się dzieje będzie powrót poniżej linii łączącej szczyty z marca i kwietnia br., a ostatecznie przekona o tym przełamanie linii, prowadzonej po kolejnych dołkach, począwszy od połowy marca.Potwierdzeniem realizacji spadkowego scenariusza stanie się też wyhamowanie przez SK-45 wzrostów na wysokości opadającej SK-90.StrategiaWystępujące obecnie sygnały techniczne na rynku akcji Świecia nie pozwalają na jednoznaczną ocenę jego kondycji. Wydaje się jednak, że negatywne elementy stanowiące zagrożenie dla trwającej fali wzrostowej są silne i skłaniają donania jej za ruch korekcyjny w ramach rozpoczętej z początkiem marca długoterminowej tendencji spadkowej. Jej rezultatem może być ponowne testowanie głównej linii trendu wzrostowego, przebiegającej obecnie na wysokości 14 zł.W związku z tym rozsądne wydaje się opuszczenie rynku w momencie zbliżania się kursu do 20 zł i zaczekanie na dalszy rozwój wypadków. Jeśli uda się przebić opisany w analizie opór, wtedy można rozważyć ponowne zajęcie pozycji. n