Spadek obrotów amerykańskiego handlu zagranicznego

Obroty handlowe Stanów Zjednoczonych z resztą świata w kwietniu ostro spadły, co zwiększa groźbę przeniesienia się amerykańskiej dekoniunktury na gospodarkę światową.A to z kolei oznacza, że osłabienie gospodarcze za granicą będzie niekorzystnie oddziaływać na jakiekolwiek ożywienie w USA. Amerykański import spadł o 2,2%, do 119,1 mld USD, a eksport obniżył się o 2%, do 86,9 mld USD. Było to zatem największe miesięczne zmniejszenie obrotów amerykańskiego handlu zagranicznego ? w sumie eksportu i importu ? od listopada 1992 r., kiedy tamtejsza gospodarka zaczynała się wydobywać z recesji lat 1990-91.David Malpass, główny specjalista od międzynarodowej gospodarki w Bear Stearns, powiedział gazecie ?Financial Times?, że światowa ekonomika stanęła w obliczu największego zagrożenia postępującym spowolnieniem od początku lat 80. W przeciwieństwie bowiem do okresu azjatyckiego kryzysu finansowego z lat 1997?98, kiedy wzrost w USA i w Europie wspierał całą gospodarkę światową, teraz wszystkie najważniejsze gospodarki przeżywają spowolnienie rozwoju.Niektórzy ekonomiści wyrażają obawy, że USA już są na krawędzi recesji, a innych niepokoi to, że Japonia może przeżyć zapaść gospodarczą największą od połowy lat 70. D. Malpass zwraca uwagę, że dekoniunktury ?wzmacniają się? nawzajem. W tej sytuacji ożywienie w USA, jeśli się już zacznie, będzie opóźnione, ściągane w dół przez resztę świata.Krajowe Stowarzyszenie Producentów wyraziło opinię, że spadek eksportu i silny dolar mogą zaszkodzić przyszłemu ożywieniu amerykańskiej gospodarki. Główną przyczyną kwietniowego zmniejszenia obrotów amerykańskiego handlu zagranicznego był spadek popytu na dobra inwestycyjne zarówno w USA, jak i u ich partnerów. Dwustronne deficyty USA zmniejszyły się w handlu z Meksykiem, Tajwanem i Australią, ale wzrosły w obrotach z Europą Zachodnią, Chinami i Japonią.W kwietniu spadek importu był większy niż eksportu, co pozwoliło zmniejszyć deficyt handlowy USA o 2,7%, do 32,2 mld USD, zgodnie z tendencją trwającą już kilka miesięcy. James Glassman z nowojorskiego oddziału J.P. Morgan Chase zwraca jednak uwagę, że może to być zjawisko przejściowe, jeśli amerykańska gospodarka i jej popyt na import ożywią się wcześniej niż u handlowych partnerów USA.

J.B., ?Financial Times?