Przedwczorajsza obniżka stóp procentowych jedynie na kilka kwadransów w środę ożywiła rynek. Od tego czasu żadnej ze stron uczestniczących w obrocie nie udało się przejąć inicjatywy. Trend horyzontalny najlepiej oddaje równowagę panującą na rynku spółek średniej kapitalizacji. W czwartek MIDWIG wprawdzie osunął się poniżej dotychczasowego lokalnego dna z 20 czerwca, jednak podczas zamknięcia znalazł się powyżej tego dołka. W dalszym ciągu nie należy zapominać, że trendem dominującym na rynku zarówno od kilku tygodni, jak i wielu miesięcy są spadki. Na wykresie nie kształtują się żadne formacje odwrócenia trendu, a niektóre oscylatory szybkie ponownie wniknęły w strefę wyprzedania. MIDWIG nawet nie zbliżył się do poniedziałkowego szczytu. Nie wróży to najlepiej najbliższym notowaniom. Słabą reakcję inwestorów na 150-pkt. obniżkę podstawowych stóp procentowych zwykło się określać zdyskontowaniem tej wiadomości przez rynek. Jest to trzecia z kolei redukcja od początku cyklu łagodzenia polityki monetarnej, co w żargonie Wall Street zwykle oznacza hossę na rynku akcji. Rynek poszukuje dna wielomiesięcznych spadków, jednak w dalszym ciągu obawiam się, że go nie odnalazł.