Lokowanie za granicą

Bessa na światowych rynkach akcji spowodowała, że fundusze inwestujące za granicą ponoszą duże straty ? w tym kwartale średnio 3,5%. Analogiczne podmioty krajowe straciły w tym czasie 1,73%. Słabsze wyniki funduszy zagranicznych biorą się m.in. stąd, że większość z nich buduje portfele w oparciu o spółki zaawansowanej technologii, najbardziej dotknięte przeceną. Do tego dochodzi jeszcze spadek wartości dolara i euro ? w tym kwartale odpowiednioo 3,1% i 5,4% ? co znacznie obniża rentowność zagranicznych inwestycji.

Tylko cztery TFI dają swoim klientom możliwość inwestowania za granicą. Są to: CAIB, Pioneer, Skarbiec i Union Investment. Wybór sprowadza się do oferty ośmiu funduszy ? siedmiu akcyjnych i jednego obligacyjnego. Jest to propozycja dla inwestorów, którzy chcieliby grać na zagranicznych giełdach, ale z różnych przyczyn ? nieznajomość reguł rządzących obcymi rynkami, niedostateczna wiedza o sytuacji makroekonomicznej poszczególnych krajów, ograniczony dostęp do informacji o kondycji finansowej zagranicznych firm, wysokie koszty prowizji maklerskich ? nie mogą robić tego samodzielnie.W Polsce pierwszym podmiotem inwestującym pieniądze za granicą była Gwarancja 2002 TFI Skarbiec. Jest to fundusz zamknięty. Publiczna subskrypcja certyfikatów rozpoczęła się w lutym 2000 r. Większość środków Gwarancji 2002 inwestowana jest w Polsce, ale w portfelu znajdują się również opcje na indeks Dow Jones Eurostoxx50. Certyfikaty funduszu sprzedawano po 102,5 zł. Na starcie jego kapitał osiągnął poziom 77,1 mln zł. Dziś certyfikat można kupić tylko na giełdzie. Jego cena wynosi zaledwie 90,72 zł.Pierwszy typowy fundusz zagraniczny pojawił się u nas w lutym 2000 r. Był to CAIB Top Ameryka. Zarządzanie tym podmiotem powierzono austriackiej spółce Capital Invest. Fundusz jest zresztą klonem podobnego podmiotu stworzonego przez Austriaków na rodzimym rynku. Inwestuje w największe amerykańskie spółki wchodzące w skład indeksu S&P 100. Niestety, start polskiego Top Ameryka zbiegł się z końcówką hossy high-tech po drugiej stronie Atlantyku. Od początku notowań fundusz stracił prawie 16%. Strata za ostatnie 12 miesięcy wynosi ponad 33%. Raczej nie ma co liczyć na to, by spełnił się cel zarządu CAIB TFI, zakładający, że do końca tego roku aktywa Top Ameryka osiągną poziom 100 mln zł.Kolejnym podmiotem zagranicznym, który zaproponowano polskim inwestorom, był Skarbiec Net, przekształcony z funduszu prywatyzacji PPPlus. Inwestuje on w firmy z grupy TMT, notowane w krajach OECD. Modelowy portfel składa się ze spółek internetowych z amerykańskiego indeksu IIX (do 40% aktywów) i europejskiego Nemax 50 (do 30%) oraz firm wchodzących w skład wskaźnika Tokyo Communication (do 10%). Pozostałą część stanowią firmy z TechWIG. Aktywa Skarbca Net na koniec maja wyniosły zaledwie 6,7 mln zł. Strata z ostatnich 12 miesięcy to prawie 57%. W chwili konwersji ? w maju 2000 r. ? jednostka była warta 1368,81 zł, dziś ? 617 zł.Start najmłodszych podmiotów, inwestujących za granicą, miał miejsce w marcu 2001 r. Dwa fundusze Korony ? indeksowy i prywatyzacji ? zostały wtedy przekształcone w UniXXI Wiek i UniGlobal. Pierwszy z nich lokuje w spółki z grupy blue chips notowane w krajach OECD, a drugi ? w firmy z 5 sektorów gospodarki: informatykę, biotechnologię, technologie medyczne, optykę i ochronę środowiska. Aktywa UniXXI Wiek wyniosły na koniec maja 11,5 mln zł, a UniGlobal ? 16,9 mln zł.Biorąc pod uwagę wyniki funduszy akcyjnych w tym kwartale ? analizowanie wcześniejszych danych w przypadku podmiotów zagranicznych nie ma sensu z uwagi na krótki czas ich istnienia ? trzeba przyznać, że mniejsze straty ponieśli ci, którzy ulokowali pieniądze na rodzimym rynku. Przeciętna stopa zwrotu funduszy inwestujących w Polsce, liczona od 1 kwietnia br., do 26 czerwca, wynosi minus 1,73% (podane wyniki nie uwzględniają opłat manipulacyjnych). W przypadku podmiotów zagranicznych jest to minus 3,5%. Listę podmiotów akcyjnych, uszeregowanych według najwyższej stopy zwrotu w tym kwartale, otwiera fundusz krajowy ? PZU OFI Krakowiak, z zyskiem 3,2%. Najgorszym jest natomiast podmiot zagraniczny ? UniDynamic Europa (strata 14,19%).Ważnym elementem inwestowania w funduszu zagranicznym jest ryzyko kursowe ? wpłaty przyjmowane są w złotówkach, które następnie zamieniane są na waluty obce i lokowane za granicą. Wypłaty dokonywane są w złotych. Zmiany kursów walutowych, jakie dokonają się w okresie inwestycji, mogą więc w istotny sposób wpłynąć na jej rentowność. I tak np. od 1 kwietnia, gdy podmioty zagraniczne straciły ponad 3,5%, dolar osłabił się wobec złotego o 3,12%, a euro o 5,4%. Trzeba również pamiętać, że większość podmiotów zagranicznych nastawiła się na inwestowanie w sektory zaawansowanych technologii, najbardziej dotknięte przeceną akcji.Jeśli wziąć pod uwagę wyniki tylko z tego miesiąca, to większe straty mają podmioty inwestujące w Polsce ? przeciętnie 7,62% ? wobec 5,86-proc. średniej straty funduszy zagranicznych (dolar osłabił się w tym czasie o 0,03%).Jedyny zagraniczny fundusz papierów dłużnych ? Skarbiec Dolarowa Obligacja ? zarówno w ujęciu od początku kwartału, jak i od początku miesiąca, jest nierentowny. Strata mierzona od początku tego kwartału wynosi 3,42%, a od początku miesiąca 0,65%. Podmioty krajowe zarobiły w tym okresie średnio: 2,17% i 0,7%. Warto odnotować, że TFI Skarbiec miało w planach uruchomienie funduszu, który przyjmowałby wpłaty w dolarach, jednak nie uzyskało zgody NBP. Dla celów porównawczych publikowane są jednak wyniki, jakie notowałby taki fundusz (Dolarowa Obligacja USD ? wpłaty w dolarach i inwestycje w dolarach ? w odróżnieniu od Dolarowej Obligacji PLN ? funduszu faktycznie istniejącego, do którego wpłaca się złotówki). Przykładowo ? zysk od początku roku Dolarowej Obligacji USD wynosi 3,41%, wobec straty 0,91% dla Dolarowej Obligacji PLN.Według Małgorzaty Góry, prezes Union Investment TFI, rola funduszy zagranicznych będzie rosła w miarę zbliżania się Polski do członkostwa w Unii Europejskiej. ? Myślenie naszego inwestora zacznie powoli wykraczać poza lokalny, krajowy rynek. Coraz bardziej liczyć się będzie geograficzna dywersyfikacja inwestycji oraz możliwość zakupu dynamicznie rozwijających się, dobrze zarządzanych międzynarodowych korporacji, którą dają zagraniczne fundusze ? powiedziała nam prezes Góra.

Katarzyna Siwek