Niekorzystny dzień dla sektora naftowego i banków
W Nowym Jorku nadzieje na poprawę koniunktury w USA ścierały się w piątek z wątpliwościami dotyczącymi sytuacji finansowej tamtejszych przedsiębiorstw. Na głównych giełdach europejskich przeważył wzrost notowań,mimo wyprzedaży akcji towarzystw naftowych i banków.
Nowy JorkPodczas sesji czwartkowej Dow Jones wzrósł o 131,37 pkt. (1,26%), a Nasdaq o 50,44 pkt. (2,43%). S&P 500 zyskał 1,25%. Russell 2000 podniósł się o 1,5%.Na początku sesji piątkowej zaczęły rosnąć w Nowym Jorku notowania spółek high-tech, dzięki decyzji sądu apelacyjnego, która unieważniła wyrok nakazujący podział giganta informatycznego Microsoft. Pojawiły się też nadzieje, że mimo niekorzystnych wyników przedsiębiorstw, coraz bliższe jest ożywienie w gospodarce USA. Wprawdzie producent mikroprocesorów Sierra zapowiedział większe niż przewidywano straty, ale jego akcje zaczęły drożeć. Tymczasem ujemnie na nastroje inwestorów wpłynęły oficjalne dane, które wykazały w pierwszym kwartale największy od trzech lat spadek zysków amerykańskich spółek, ale jednocześnie dodatnim czynnikiem była poprawa, przez drugi miesiąc z rzędu, nastrojów konsumentów. Poinformował o niej University of Michigan. Po wahaniach Dow Jones spadł w godzinach przedpołudniowych o ponad 8 pkt. (0,08%), natomiast Nasdaq wzrósł o 1,05%.LondynWzrost notowań na giełdzie londyńskiej zahamowała wyprzedaż akcji firm naftowych BP Amoco i Shell, a także negatywna ocena perspektyw części banków, szczególnie Royal Bank of Scotland i Barclays. Taniały również walory giganta telekomunikacyjnego Vodafone oraz sieci supermarketów Safeway i Sainsbury. Zmiany notowań spółek high-tech nie były jednolite. Wzrosły ceny akcji Spirent, a spadły walorów Sage i ARM Holdings. Niskie ceny ropy sprzyjały notowaniom British Airways. FT-SE 100 podniósł się o 4,1 pkt. (0,07%).FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra zyskał do godz. 18.00 59,83 pkt. (1%). Gorsze perspektywy amerykańskiego partnera ? Commerce One ? pobudziły spadek ceny akcji SAP. Został on jednak zrównoważony przez popyt na walory Deutsche Telekom. Inwestorzy oceniają bowiem przychylniej sytuację firm telekomunikacyjnych. Tymczasem obawy dotyczące wyników Deutsche Bank skłoniły część uczestników rynku do sprzedaży jego papierów.ParyżNa parkiecie paryskim uwagę zwracało zainteresowanie stosunkowo tanimi walorami firm medialnych. Chętnie lokowano kapitały w akcje Vivendi Universal, Havas Advertising i Lagardere. Podniosły się notowania spółek telekomunikacyjnych France Telecom oraz Orange, a także przedsiębirostw high-tech, zwłaszcza Alcatel i STMicroelectronics. Niedawne straty odrabiały akcje firmy chemicznej Rhodia. Ogólny wzrost notowań osłabiła jednak wyprzedaż papierów giganta naftowego TotalFinaElf, jak również banków Credit Lyonnais, Société Générale i BNP Paribas, które mogą ostrzec przed gorszymi wynikami. CAC-40 wzrósł o 91,77 pkt. (1,79%).TokioWyraźny wzrost notowań nastąpił w Tokio, gdzie Nikkei 225 zyskał 289,17 pkt. (2,28%). Przyczynił się do tego popyt na akcje spółek high-tech po decyzji amerykańskiego sądu apelacyjnego, który unieważnił wyrok nakazujący podział giganta informatycznego Microsoft. Wyraźnie zdrożały walory Hitachi, Fujitsu, a nawet Toshiba, która zmniejszyła tegoroczne nakłady inwestycyjne, związane z produkcją mikroprocesorów. Atmosferę na giełdzie poprawiły też nadzieje, że spotkanie premiera Junichiro Koizumi z prezydentem Georgem W. Bushem będzie czynnikiem sprzyjającym reformom w gospodarce japońskiej. Jeszcze większą zwyżkę notowań uniemożliwiły dane, które wykazały wzrost bezrobocia oraz dalszy spadek cen detalicznych, świadczący o malejącym popycie.HongkongBodźcem do ogólnego wzrostu notowań na giełdzie w Hongkongu było zainteresowanie stosunkowo tanimi akcjami firm wyspecjalizowanych w nieruchomościach. Pojawiło się ono dzięki nadziejom, że niższe stopy procentowe ożywią wreszcie popyt na domy mieszkalne. Hang Seng zakończył sesję na poziomie o 214,71 pkt. (1,67%) wyższym. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI