Rynek kontraktów terminowych
Wtorkowa sesja przyniosła spadek notowań. WIG20 Futures zakończył dzień na poziomie 1218 punktów i był niższy od poniedziałkowego zamknięcia o 19 punktów. W ciągu sesji zawarto 13 519 transakcji.
Właściwie już poniedziałkowa sesja wskazywała na to, iż na rynku nic dobrego dla posiadaczy długich pozycji nie może się wydarzyć. Przebita została bowiem bardzo istotna strefa wsparcia na poziomie 1250?1260 punktów. Wtorkowa sesja natomiast rozpoczęła się od wręcz podręcznikowego ruchu powrotnego, co jak zwykle stwarza pewne nadzieje bykom na odwrócenie trendu. Niestety, i tym razem gracze mieli okazję przekonać się o tym, że z trendem się nie walczy. Od godzin południowych zaczęły panować zdecydowanie niedźwiedzie nastroje, a podaż dominowała. Na rynku terminowym ma miejsce kolejna fala bessy, której zasięg w obecnej sytuacji jest trudny do oszacowania. Faza konsolidacji, z którą mieliśmy do czynienia w ubiegłym tygodniu, sugeruje, iż minimalny zasięg spadków to 1175 pkt. Na ROC czy Momentum można, co prawda, dopatrzyć się pozytywnych dywergencji, ale przy tak silnym trendzie nie należy ich interpretować jako sygnałów zajmowania długich pozycji. Sądzę, że dalsze spadki są nieuniknione. Pytanie tylko, czy będą sprowadzały ceny powoli i stabilnie do niższych poziomów, czy doczekamy się gwałtownej fali wyprzedaży połączonej z paniką?Kontrakty terminowe na Techwig spadły o 25 punktów od wczorajszego zamknięcia. W trakcie sesji na wszystkich seriach zawarto 73 transakcje. Właściwie bykom na tym rynku bardzo trudno dawać jakiekolwiek szanse na sukces. Sytuacja wygląda bardzo źle, ostatnie spadki doprowadziły do definitywnego oddalenia się MACD od swojej średniej. Szybsze wskaźniki po raz kolejny znalazły się w sferach wyprzedania. Świece, które powstają, poza czarnym kolorem charakteryzują się dużą długością korpusów oraz brakiem dolnych cieni, co dość jednoznacznie przekreśla szanse na impuls wzrostowy. ADX osiąga coraz wyższe wartości. n