Nowy prezes zabiega o kontrakty
? Mamy już 2 mln zł na spłatę kolejnej raty postępowania układowego z wierzycielami, które udało nam się ściągnąć przede wszystkim od naszych dłużników. Pierwsze kroki, jakie chcę teraz podjąć, to odblokowanie zaległych wypłat dla pracowników, zabiegam także o kilka nowych kontraktów. Planuję również uwolnienie środków finansowych dzięki sprzedaży nieprodukcyjnych aktywów oraz restrukturyzację zatrudnienia. Za wcześnie jest jednak mówić o tym, kiedy możemy odzyskać rentowność, w obecnych warunkach rynkowych sztuką jest już bowiem samo przetrwanie ? powiedział w rozmowie z PARKIETEM Marek Diering, nowy prezes zarządu Espebepe.Marek Diering zastąpił na stanowisku prezesa Alberta Rygola, który pełni obecnie funkcję wiceprezesa zarządu. W ścisłym kierownictwie znajduje się także od 18 maja br. Adam Badach ? nowy dyrektor finansowy firmy. Zmiana na kluczowych stanowiskach odbywa się w gorącym dla Espebepe momencie. Ze względu na trudną sytuację finansową oraz złą koniunkturę w branży podjęto już decyzję o grupowych zwolnieniach. W czerwcu upływał również termin spłaty kolejnej raty układowej w wysokości około 2 mln zł, do końca roku trzeba będzie z tego tytułu spłacić jeszcze 4 mln zł.
MAREK DIERING ma 45 lat i z wykształcenia jest mgr. inż. transportu. W 1980 r. ukończył Politechnikę Szczecińską, w 1987 r. ? podyplomowe Studium Organizacji i Zarządzania Przedsiębiorstw przy Uniwersytecie Szczecińskim oraz w 1999 r. ? studium doktoranckie na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego. W latach 1980?2000 pracował w Nadodrzańskim Przedsiębiorstwie Budownictwa Ogólnego, kolejno na stanowiskach: majstra zakładu sprzętowo-transportowego, zastępcy kierownika zakładu transportu, kierownika zakładu transportu, prezesa spółki zależnej od NPBO SA oraz dyrektora naczelnego ? prezesa zarządu NPBO SA. W latach 1987?87 był oddelegowany do pracy w ówczesnym NRD.
M.N.