Rynek kontraktów terminowych
Fakt, że sesja zakończyła się siódmą zniżką z rzędu, mógłby sugerować, iż jej przebieg nie różnił się od tego, co obserwowaliśmy przez ostatnie dni. Tak jednak nie było, bo kontrakty zachowały się znacznie silniej niż rynek kasowy.
WIG20 FuturesTrudno w przypadku środowej sesji mówić o jakimś przełomie w obrazie segmentu kontraktów na WIG20. Pozostaje on w silnym trendzie spadkowym i brak jest nadal sygnałów jego zakończenia. Nie może jednak ujść uwagi fakt, że zniżki trwają nieprzerwanie od siedmiu sesji, a wczoraj kontrakt zachował się zdecydowanie silniej od instrumentu bazowego.To sugeruje natężoną realizację zysków, ale wydaje się, iż jest jeszcze za wcześnie, by można to traktować jako element wskazujący na istotny punkt zwrotny, choć niewątpliwie zwiększa szanse na wystąpienie korekty. Ten wariant jest tym bardziej prawdopodobny, że znacznie wzrosły obroty, a kontrakt osiągnął poziom wyznaczony poprzez podwojenie kanału spadkowego, jakim można opisać notowania z kwietnia i maja oraz poziom tygodniowych dołków ze stycznia i lutego 1999 r.Ewentualne wzrosty napotkają silną barierę w postaci ?ściany? czarnych świec z ostatnich dni. Obecnie trudno sobie wyobrazić, by mogły one przekroczyć 1276 pkt., wyznaczone zamknięciem z 20 czerwca. W sytuacji kontynuowania spadków trudniej o wytyczenie ich zasięgu ? mogą one sięgnąć 1125 pkt., gdzie mamy tygodniowy dołek z grudnia 1998 r.TechWIG FuturesPo przekroczeniu minimalnego zasięgu zniżek wynikających z realizacji formacji trójkąta, trudno o wskazanie miejsca, gdzie mogą się one zatrzymać i co za tym idzie ? gdzie realizować zyski z krótkich pozycji. Do momentu przekroczenia przez kontrakt 750 pkt. nie ma powodów, by wprowadzać taką decyzję w życie. Na tej wysokości znajduje się czerwcowy dołek, a także przebiega ponadmiesięczna linia trendu spadkowego. n