Tłumy chińskich inwestorów szmuglują pieniądze przez granicę
Chińczyków ogarnęła kolejna fala giełdowego amoku. Tłumy miejscowych inwestorów szmuglują pieniądze przez administracyjną granicę z Hongkongiem. Gorączka ta została wywołana falą spekulacyjnych transakcji notowanymi na tamtejszym parkiecie walorami chińskich przedsiębiorstw z większościowym udziałem państwa (tzw. akcje H).Rosną one znacznie szybciej niż na rodzimych giełdach w Szanghaju i specjalnej strefie ekonomicznej Shenzen. Indeks akcji H zyskał już w tym roku ponad 45% (w samym tylko czerwcu ponad 1/5). Całkiem inaczej zachowywał się wskaźnik grupujący tzw. red chips, czyli działające w Hongkongu spółki-córki dużych chińskich koncernów, który od stycznia wzrósł zaledwie 14%. Z kolei główny indeks giełdy w Hongkongu, Hang-Seng, stracił ponad 10%.Mary Yu, pracownica jednego z biur obrotu nieruchomościami w Szanghaju, na początku czerwca schowała pod podszewką swojej torebki oszczędności całej rodziny (równowartość 10 tys. USD) i wyruszyła do Hongkongu. Po szczęśliwym przejściu punktu kontrolnego natychmiast kupiła za wszystko akcje H chińskich firm. ? Wiedziałam, że dużo ryzykuję, ale przy takich wzrostach kursów już dziś mogę powiedzieć, że było warto ? powiedziała korespondentowi agencji Bloomberga. Dwa główne walory z jej portfela ? Tsingtao Brewery Co. oraz Zhejiang Expressway Co. ? wzrosły już o ponad 15%.Takie erupcje kursów wywołane przez spekulantów nie są w Hongkongu niczym niezwykłym. ? Obecna sytuacja do złudzenia przypomina wybuch euforii w segmencie red chips w 1997 r., tuż przed przejściem Hongkongu pod kuratelę Pekinu oraz internetową gorączkę z 2000 r. ? ocenia Kenneth Ho, szef działu analiz chińskiego rynku akcji w Jardine Fleming Securities Ltd. (Hongkong). ? I podobnie jak wtedy tak i tym razem wszyscy są przekonani, że szybkie zyski nie ulecą równie szybko w powietrze ? dodał.Chińskie przedsiębiorstwa zachowują się w atmosferze rozchwianej koniunktury znacznie lepiej niż większość konkurencji. Np. największy w ChRL producent komputerów, firma Legend Holdings Ltd., zwiększył w ub.r. zysk netto aż o 79%. ? Gorący pieniądz spekulacyjny zalewa rynek, ale jest to podparte przez zdrową gospodarkę oraz reformowany w szybkim tempie miejscowy rynek kapitałowy ? uważa Wendy Fong, menedżerka funduszy w Schroder Investment Management (HK) Ltd.Władze w Pekinie nie są zadowolone z tego nielegalnego eksportu kapitału. Zgodnie z obowiązującym prawem, obywatel Chin może wywieźć za granicę do 2 tys. USD. Tymczasem według danych firmy Sichuan Finance & Investment News, w akcje H wpompowano już w tym roku co najmniej 2 mld USD (0,5% kapitalizacji giełdy w Hongkongu). Rząd próbuje położyć kres przemytowi, wzmacniając kontrole w granicznych miastach Guangzhou i Szhenzhen, z których kursują autobusy do Hongkongu. Tylko w kwietniu skonfiskowano tam 3,6 mln USD. Zagrożono także brokerom zalecającym ?inwestycyjne podróże? odebraniem licencji.
W.K., Bloomberg