Giełda Energii po roku funkcjonowania

Uruchomieniem rynku terminowego na dostawę energii ?zielonej?(pochodzącej ze źródeł odnawialnych) ? ZKT, kolejnego po rynkach dnia następnego (RDN) i terminowego na fizyczną dostawę energii (FKT) kończy swój pierwszy rok funkcjonowania Giełda Energii. Jej średni udziałw krajowym rynku energii wyniósł w tym czasie 1,2%, docelowo ma on jednak wzrosnąć do około 25%. W ostatnim dniu bieżącego rokuGiełda Energii planuje natomiast uruchomienie najważniejszego segmentu? finansowego rynku terminowego (FF).

? Warunkiem dalszego rozwoju konkurencyjnego rynku energii elektrycznej w Polsce jest wprowadzenie Systemu Opłat Kompensacyjnych do wszystkich zawartych w sektorze elektroenergetycznym kontraktów długoterminowych, wprowadzenie godzinowo-dobowego rynku bilansującego, prace w tym zakresie są już bardzo zaawansowane, oraz rzeczywiste wdrożenie zasady TPA, czyli swobodnego dostępu do sieci osób trzecich, tak aby tańsza energia mogła trafiać do każdego zainteresowanego odbiorcy. Istnienie Giełdy Energii i liberalizacja sektora pozwoli na obiektywne, rynkowe wyznaczanie cen energii, zapewni jej odbiorcom racjonalny poziom kosztów zakupu oraz ułatwi i podniesie wycenę polskich firm z branży. W przyszłości najprawdopodobniej pojawi się przed nami perspektywa fuzji z innymi europejskimi giełdami ? niemieckimi lub skandynawską. Docelowo może nawet powstać jeden duży paneuropejski giełdowy rynek energii ? stwierdził Jan Buczkowski, prezes zarządu Giełdy Energii.W ciągu roku funkcjonowania rynku dnia następnego, najlepszym miesiącem pod względem wielkości obrotu był styczeń br. (218 tys. MWh), najsłabszym zaś grudzień ub.r. (37 tys. MWh). Dotychczasowy miesięczny obrót energią wahał się na poziomie 0,4%?2% ogólnego miesięcznego krajowego zapotrzebowania, a wszystkie zawarte do końca czerwca br. transakcje opiewają łącznie na ponad 1,445 mln MWh. Dla porównania, roczne obroty utworzonych w ubiegłym roku niemieckich giełd energii ? w Lipsku i Frankfurcie ? wyniosły odpowiednio blisko 6,7 mln MWh i 5,4 mln MWh, podczas gdy obroty odnotowane przez europejskiego lidera, hiszpańskiego Omela, wyniosły 172,8 mln MWh. Należy jednak pamiętać, że hiszpański rynek energii charakteryzuje się pełną swobodą handlową w zawieraniu transakcji i udział giełdy w krajowym obrocie sięga tam 92%. Modelowym dla polskiej giełdy jest jednak raczej najstarszy tego typu europejski podmiot ? skandynawski Nordpool (Szwecja, Norwegia, Finlandia), który ma blisko 34-proc. udział w rynku i obraca rocznie 105,9 mln MWh.Ze statystyk Giełdy Energii wynika również, że cena giełdowa jest niższa od ceny energii objętej kontraktami długoterminowymi o 20?25% i średnio wynosiła ona 92?105 zł za 1 MWh.Na pierwszą połowę przyszłego roku GE zaplanowała natomiast uruchomienie rynku dnia bieżącego. W tym też okresie spodziewane jest osiągnięcie progu rentowności. Przełomowym momentem będzie natomiast wdrożenie finansowego rynku terminowego, w którym będą mogły uczestniczyć podmioty spoza branży ? banki, domy maklerskie, firmy ubezpieczeniowe itp. Z szacunków GE wynika, że już w 2004 r. wartość obrotów generowanych na rynku finansowym kilkakrotnie przewyższy wartość transakcji przeprowadzanych na fizycznych rynkach. Z doświadczeń Nordpoola wynika, że wartość czysto finansowego rynku może być aż 10-krotnie większa od fizycznego. W 2002 r. planowane jest także wprowadzenie opcji, a także derywatów temperaturowych, które mogłyby szczególnie zainteresować producentów energii cieplnej.W rynku dnia następnego uczestniczą obecnie 42 podmioty, a w fizycznym rynku terminowym 18 firm z branży. Do najaktywniejszych ?graczy? należą m.in. ZE Pątnów-Adamów-Konin i Elektrownia Bełchatów.

MICHAŁ [email protected]