Złoty znowu stracił, tym razem przyczyniły się do tego pogłoski o możliwości niezrealizowania opcji kupna kolejnych akcji TP SA przez France Telecom. Wspólna waluta również się osłabiła, kończyliśmy poniżej 0,84.
Rano za dolara płacono 4,012 zł, za euro 3,38 zł, odpowiadało to poziomowi 14,75% powyżej starego parytetu. Prawie od razu przeważyła podaż, przy czym głównie dotyczyła ona rynku USD/zł. W efekcie, w ciągu pół godziny waluta amerykańska podrożała o 1,1 grosza. Kurs waluty europejskiej pozostał na poziomie 3,38 zł. Dawało to 14,6% odchylenie. O 13.30 osiągnęliśmy czwartkowe minimum, czyli 13,35%. Kursy wynosiły 4,03 zł i 3,394 zł. Potem doszło do odreagowania. Kończyliśmy na 14,55%. Dolar kosztował 4,032, euro zaś 3,379.Około południa na rynku pojawiła się pogłoska o tym, że France Telecom może nie zrealizować opcji zakupu kolejnej transzy akcji TP SA. Część inwestorów zagranicznych zareagowała sprzedażą złotego. Duży wpływ na kursy wobec poszczególnych walut wywarł rynek eurodolara.Euro rozpoczęło czwartkowe notowania z poziomu 0,8420 dolara, ale już po kilkunastu minutach przekroczyliśmy 0,84, docierając najniżej do 0,8398. Potem zarysował się słaby trend wzrostowy. Około południa osiągnęliśmy 0,842. Po decyzji EBC (ogłoszono ją o 13.45) ponownie przeważyła podaż. Dotarliśmy do 0,8393. Ten poziom został jednak obroniony. Ktoś wystąpił z dużym popytem i w ciągu sekund dotarliśmy do 0,8420. Pod koniec dnia znowu zeszliśmy jednak poniżej 0,84. Tym razem już wyraźnie. Na zamknięciu za walutę europejską płacono 0,8377 dolara.Po raz pierwszy od dłuższego czasu zobaczyliśmy nie najgorsze dane o gospodarce niemieckiej. Zamówienia przedsiębiorstw wzrosły w maju o 4,4% w ujęciu miesięcznym, wobec spadku o 1,9% w kwietniu i 0% średniej oczekiwań. Wskaźnik rok do roku jest wciąż ujemny, ale spadek o 0,5% to znacznie lepiej niż 2,5% w kwietniu i 4,8% prognoz. Miejmy nadzieję, że nie jest to jedynie jednorazowy ?wyskok?. Informacje o zamówieniach przedsiębiorstw pomogły wspólnej walucie powrócić przed południem powyżej 0,84 po porannym spadku. Europejski Bank Centralny nie zmienił stóp procentowych w Eurolandzie. Wydaje się, że wciąż obawa przed inflacją jest silniejsza, niż obawa przed recesją. Decyzja EBC nie zaskoczyła analityków, prawie nikt nie liczył bowiem na cięcie. Ale rynek zareagował negatywnie. Kurs euro po raz drugi w ciągu dnia spadł poniżej 0,84. O 16.00 opublikowano amerykański wskaźnik optymizmu NAPM w sektorach nieprzemysłowych. Jego wyraźny wzrost (z 47 do 52,1) spowodował kolejną wyprzedaż wspólnej waluty.W czwartek na rynku obligacji było o wiele spokojniej niż w środę. Aktywność uczestników rynku spadła, podobnie obroty. Kończyliśmy niżej niż dzień wcześniej. Bardzo ważne z punktu widzenia rynku polskich papierów skarbowych głosowanie nad wotum nieufności dla minister skarbu zostało przesunięte na piątek. N