Pierwsza sesja tego tygodnia przyniosła znaczne wahania wartości kontraktów. Mimo to cena kontraktów na WIG20 i TechWIG spadła niewiele ponad 1 procent. Odbyło się to przy lekko zmniejszonym wolumenie obrotu (odpowiednio 17 556 i 36 sztuk).Otwarcie na poziomie 1230 pkt. było dość wysokie, zważywszy na wyniki piątkowej sesji za oceanem. Potem było powolne opadanie i znaczna obniżka z chwilą rozpoczęcia sesji na rynku akcji. W wyniku paniki graczy, kontrakty spadły nawet poniżej 1200 pkt., notując minimum dzienne na wysokości 1197 pkt. Potem nastroje znów uległy radykalnej zmianie, a kontrakty na indeks poszybowały aż do 1230 pkt., przy czym wzrost był znacznie spokojniejszy od wcześniejszego spadku. Reszta sesji była równie nerwowa, a kontrakty na WIG20 zakończyły dzień na 1212 pkt. Trudno powiedzieć, czy zachęca to do długiej czy krótkiej pozycji. W średnim terminie na pewno warto trzymać ?szorty?. Wciąż nie można ostatecznie powiedzieć, czy korekta wzrostowa się zakończyła (choć atak na 1245 pkt. był nieudany). Wczoraj na wykresach 5- i 60-minutowym kontrakty na WIG20 skutecznie broniły trzydniowych linii trendu, jednak duża zmienność na wczorajszej sesji spowodowała powstanie, w jej trakcie, wielu fałszywych sygnałów. Na wykresie dziennym można wykreślić stromą linię trendu i kontrakty wciąż znajdują się pod nią. Oscylatory MACD i RSI zachowują się neutralnie, choć drugi z nich utworzył wyraźne podwójne dno.Kontrakty na TechWIG w poniedziałek znów nieudanie zaatakowały pierwszy opór wyznaczony przez połowę świecy z 3 lipca. W razie gdyby udało się im przełamać tę barierę (koniecznie w cenie zamknięcia), następną będzie kluczowy poziom 750 pkt. Tam znajduje się horyzontalna linia oporu i dolna linia kanału trendowego, z którego kontrakty wybiły się kilka sesji temu. Wskaźniki techniczne zachowują się podobnie jak przy FW20U, z tą różnicą, że RSI utworzyło wyraźną pozytywną dywergencję.