Wczorajsza sesja rozwiała nadzieje optymistów, liczących, że osłabienie krajowej waluty spowoduje napływ kapitału zagranicznego na rynek akcji. Indeks WIG20 pogłębił długoterminowe dno z 5 lipca (1176,9 pkt.). Pod koniec dnia doszło do odbicia. Dzisiejsza sesja może przynieść dokończenie wzrostowej korekty. Potem oczekuję dalszych spadków. Stanie się to głównie z powodu dalszej przeceny Elektrimu i PKN Orlen. Duże szanse ustanowienia nowego dna ma również TP SA. Docelowy zasięg kilkutygodniowej fali spadkowej dla indeksu WIG20 widzę w obszarze 1100?1150 pkt. Być może osiągnięcie dna przez indeks przedłuży się ze względu na termin przekazywania raportów kwartalnych do GUS (20 lipca). Obawiam się, że wyniki spółek za II kwartał będą gorsze od oczekiwań, co powinno doprowadzić do osiągnięcia przez indeks średnioterminowego dna. Potem byłby czas na kilka tygodni odbicia. Następnie dalsze spadki indeksu być może nawet do 900?1000 pkt.Na razie brak jest sygnałów końca długoterminowego trendu spadkowego. Najlepsza taktyka to pozostawanie poza rynkiem. Próba łapania ?dołka?, bo wydaje się, że jest tanio, wyprzedzanie rynku i granie przeciw silnemu trendowi spadkowemu jest bardzo złą strategią, która wcześniej czy później doprowadzi do strat. Kiedy może skończyć się bessa? Obawiam się, że może być to dopiero II połowa października. Wskazuje na to wiele ciekawych proporcji czasowych. Dosyć dobrze ten schemat wydaje się potwierdzać analiza fal Elliotta.