Ostatnie dni charakteryzuje duża zmienność. Czwartek przyniósł wzrost, robiący duże wrażenie na wyprzedanym rynku. Nie można jednak powiedzieć, by diametralnie zmienił jego obraz techniczny. Co prawda, został przekroczony pierwszy ważniejszy opór w postaci dołka z poprzedniego tygodnia przy dużym wzroście obrotów, utworzona została luka cenowa, a układ trzech ostatnich świec ma silnie optymistyczną wymowę, ale to chyba jeszcze zbyt mało, by obwieścić lepsze czasy dla byków w perspektywie dłuższej niż kilka sesji. Ciekawa jest sytuacja jeśli chodzi o krótkoterminową linię trendu spadkowego, wyprowadzoną ze szczytu z 1 czerwca. Na wykresie w skali liniowej została ona nieznacznie przebita, a na ?minutówkach? widać wyraźny ruch powrotny w jej kierunku. Przy użyciu skali logarytmicznej takiego sygnału nie mamy, gdyż wczorajsze zamknięcie wypadło na jej wysokości. Biorąc pod uwagę, iż skala liniowa szybciej generuje wskazania, można spodziewać się ataku na wspomnianą prostą również na skali logarytmicznej, ale wcześniej może nastąpić spadek WIG20, bo górny cień świecy wyraźnie ją naruszył. Dlatego możemy przyjąć, iż test zakończył się niepowodzeniem, więc o wstępnym sygnale kupna mówić jest jeszcze za wcześnie, zwłaszcza że MACD nadal pozostaje poniżej linii sygnalnej.Aby myśleć o kolejnej próbie przebicia tej linii indeks nie powinien spaść poniżej podstawy czwartkowej świecy przy 1175 pkt. To ona wraz z utworzoną luką cenową stanowią w obecnie silne wsparcie. Domknięcie luki zaneguje optymistyczne sygnały, które pojawiły się w trakcie ostatnich notowań.