Nadal występuje ryzyko fiskalneBank inwestycyjny BNP Paribas uważa, że w Polsce nadal występuje ryzyko fiskalne, które wiąże się z wprowadzeniem w życie podjętych w środę ustaleń w sprawie budżetu. Zwracają oni uwagę na wstępny charakter porozumienia rządu w sprawie rewizji budżetu, brak ustaleń, jak cięcia rozłożą się między poszczególnymi resortami i jak będzie wymóg zatwierdzenia budżetu w nowym kształcie przez Sejm. Analitycy uważają, że problemem Ministerstwa Finansów są zarówno techniczne, jak i polityczne trudności we wprowadzeniu w życie rewizji budżetu. Dodatkowo wysoki udział w wydatkach budżetu mają wydatki sztywne, z których 28% obejmuje wydatki socjalne, a 12% związane jest z obsługą długu publicznego. Z ich wyliczeń wynika, że wydatki elastyczne w proporcji do ogółu wydatków budżetu wynoszą 30?35%.BNP Paribas nie wyklucza, że niektórzy ministrowie w obliczu cięć mogą zagrozić ustąpieniem, tym bardziej, że do wyborów zostało niewiele czasu. Uważają, że rząd może tylko werbalnie podpisywać się pod redukcją wydatków, spychając ich faktyczne przeprowadzenie na okres powyborczy. Według BNP Paribas, gdyby tak miało się stać, to RPP zaniepokoi się i nie będzie skłonna obniżyć stóp procentowych. Nie wykluczają też, że rząd nie zdoła się zmieścić w podwyższonym deficycie budżetowym. Uważają, że ryzyko przekroczenia deficytu budżetowego oznacza, że zakładana emisja papierów wartościowych może okazać się zaniżona. Faktyczna podaż dodatkowych rządowych papierów dłużnych w II połowie roku może okazać się prawdziwym sprawdzianem dla i tak już słabego rynku bonów skarbowych. Fundusze emerytalne są nadmiernie obciążone bonami.Ich wątpliwości wiążą się też z przeprowadzeniem prywatyzacji TP SA, PKN Orlen i PZU na przełomie września i października w gorącym okresie wyborczym. Tymczasem emisja bonów skarbowych musi być dokonana przed tymi prywatyzacjami. BNP uważa, że w krótkim okresie budżet nie jest jedynym ryzykiem. Analitycy banku oczekują, że najbliższe dane dotyczące deficytu na rachunku bieżącym, które zostaną ogłoszone 31 lipca, wykażą dalszepogorszenie wyników eksportu.

P.U