Zarząd STGroup wyjaśnia

W sprawie zarzutów o utratę płynności ze strony Compaq Computer zarząd STGroup poinformował, że wydłużenie cyklu płatności, jakie występuje obecnie w gospodarce, w tym również na rynku dystrybucyjnym, wpływa na terminowość regulowania zobowiązań spółki, jednak nie oznacza to utraty zdolności ich spłacania.Władze wrocławskiej spółki poinformowały, że wysokość przeterminowanych zobowiązań wobec Compaq Computer wynosi ok. 2,5 mln DEM. Zostaną one uregulowane w trakcie okresu wypowiedzenia umowy (do końca września br.). STGroup podkreślił także, że zobowiązania z tytułu dostaw towarów od Compaq Computer są zabezpieczone gwarancjami bankowymi na kwotę 2 mln zł i 2,5 mln DEM, co oznacza, że nie istnieje zagrożenie realizacji zobowiązań w stosunku do dotychczasowego partnera.?Wyniki naszych analiz rentowności sprzedaży produktów firmy Compaq wykazywały istotne odstępstwa od przyjętych w planie założeń. Po wyczerpaniu wewnętrznych możliwości poprawy efektywności sprzedaży produktów Compaq (optymalizacja kosztów sprzedaży, logistyki i struktury zamówień) oraz wobec możliwości koncentracji na alternatywnych rozwiązaniach obecnych w ofercie naszej firmy (IBM, Fujitsu Siemens), zarząd STGroup podjął decyzję o obniżeniu dynamiki zakupów w Compaq Computer. Zapewne powyższy fakt oraz zapowiadana przez Compaq Computer zmiana w strukturze dystrybutorów Compaq w Polsce leżały u podstaw decyzji o wypowiedzeniu umowy dystrybucyjnej z STGroup? ? czytamy w komunikacie.Przypomnijmy, że Compaq Computer wypowiedział STGroup umowę o dystrybucję, jako bezpośredni powód podając niewywiązywanie się ze zobowiązań i utratę płynność. Zdaniem zarządu STGroup, ocena płynności była nieuprawniona i wprowadziła w błąd partnerów biznesowych i inwestorów firmy. Zaowocowało to drastyczną przeceną papierów spółki.Kurs STGroup zniżkował od dłuższego czasu. Głównym tego powodem była wyprzedaż na giełdzie znacznych pakietów akcji spółki. Sprzedaż papierów przez władze firm IT jest w tym roku modna. Jednak w przypadku STGroup podaż walorów nie pochodziła ze strony zarządu tylko od osoby prywatnej, jednego z głównych akcjonariuszy STGroup. Dużą przecenę papierów z tym związaną pogłębiły dodatkowo zarzuty Compaqa. Tylko w tym tygodniu akcje warszawskiej spółki straciły 32,5%. nNiewątpliwie sytuacja STGroup, tak jak większości dystrybutorów, jest trudna, ale nie tragiczna. Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że po krótszym lub dłuższym czasie restrukturyzacji, spółka wyjdzie na prostą. Nie pomogą jej jednak w tym ani nieporozumienia z kontrahentami, ani ?nieodpowiedzialne? zachowanie akcjonariuszy.

TOMASZ MUCHALSKI