Poniedziałkowa sesja w pełni potwierdziła wzrostowe aspiracje rodzimego rynku akcji wyrażone ubiegłotygodniowym zachowaniem głównych indeksów GPW. W tego typu sytuacji bardzo ważna jest właściwa ocena jakości, a zwłaszcza trwałości zainicjowanego impulsu wzrostowego. W tym kontekście może się wydawać, że w ostatnich dniach zadziałały mechanizmy typowe dla ustanawiania dość istotnego dna koniunktury, być może nawet analogicznego z tym z początku kwietnia. Wynika to z faktu wystąpienia dość rzadkiego zjawiska, jakim była kumulacja wielu skrajnie negatywnych, jednocześnie bardzo ważnych z punktu widzenia giełdy czynników okołorynkowych w momencie trwania silnej fali spadkowej. Spowodowało to nagłe pogłębienie nastroju pesymizmu tak wśród analityków, jak i samych inwestorów gwałtownie poszukujących ratunku w krótkich pozycjach na rynku terminowym, co wyraźnie przesunęło bazę kontraktów wrześniowych na WIG20 do wartości ujemnych. Z kolei styl, w jakim w połowie tygodnia rynek zareagował na niespodziewane złagodzenie zagrożeń związanych z sytuacją polityczno-finansową państwa oraz istotną poprawę koniunktury na amerykańskich rynkach akcji w połączeniu z wczorajszą ujemną korelacją z rynkami europejskimi świadczy o obecności znacznego ? jak na obecne warunki ? potencjału wzrostowego. Z kolei biorąc po uwagę typowo emocjonalny charakter ostatniej fazy wyprzedaży akcji na GPW, szczególnie widoczny w segmencie IT, można oczekiwać równie silnego odreagowania w trwającej właśnie początkowej fazie korekty wzrostowej. Pewne uspokojenie nastrojów powinno zbiec się w czasie z publikacją wstępnych wyników finansowych za II kwartał, których wymowa zapewne w znacznym stopniu przyczyni się do określenia charakteru dokonującego się na GPW letniego przesilenia.
Zwróć uwagę na:Prokom ? fundamentalnie i technicznie najsolidniejszy walor z grupy SITech. Średnioterminowa formacja podwójnego dna określa bardzo poważny potencjał wzrostowy.Unikaj:TP SA ? oczekiwany w dłuższym terminie znaczący spadek udziału w rynku telekomunikacyjnym jest tylko jednym z wielu czynników ograniczających do działań spekulacyjnych perspektywy wzrostowe tych akcji.