Kłopoty z rynkiem papierów skarbowych
Od połowy przyszłego roku ma ruszyć system dealerów rynku pierwotnego, który powinien usprawnić hurtowy obrót papierami skarbowymi. Jednak nie wiadomo, czy uda się dotrzymać tego terminu. Bankowcy zaczynają się zastanawiać, czy w obecnej sytuacji gospodarczej system będzie działał.
Pierwotnie planowano, że w połowie tego roku zostaną wybrane banki, które będą dopuszczone do jego testowania. Na razie ten wybór nie został dokonany.? Mamy dosyć jasne kryteria, które banki mogłoby zostać zaproszone do testowego funkcjonowania nowego systemu ? powiedziała Lidia Morończyk z Departamentu Długu Publicznego w Ministerstwie Finansów.Okres testów miałby się rozpocząć w ostatnim kwartale tego roku i potrwać ok. pół roku. Potem jeszcze trzy miesiące na ewentualne poprawki oraz ostateczny wybór banków, które zostaną dealerami rynku pierwotnego, a potem, 1 lipca 2002 r., start całego systemu.Do jego uruchomienia, poza wyborem banków, potrzebna jest platforma elektroniczna, na którą resort ma nadzieję skierować większość obrotu papierami dłużnymi. MF wskazało PGF, która deklaruje, iż ze swojej strony jest w prawie 100% gotowa. Jednak funkcjonowanie nowego systemu może utrudnić sprawa fixingu, który dawałby jasną informację rynkowi o poziomie cen, a którym miałby się zająć NBP, mający już doświadczenie z fixingiem walutowym.Jednak nim platforma elektroniczna przejmie większą część obrotu, może minąć sporo czasu. Nie wiadomo, z czego NBP miałby korzystać przy ustalaniu fixingu, jeśli początkowo PGF przejmie np. 1% obrotu, a resztą papierów obracano by wciąż na rynku międzybankowym, jak to jest obecnie.Na dodatek część bankowców zaczyna się zastanawiać, czy system będzie działał. ? W obecnej sytuacji rynkowej system nie zadziała ? powiedział Sławomir Soroczyński, szef dealerów w BPH. ? Ale zaznaczam, w obecnej sytuacji.Chodzi o spadającą liczbę podmiotów, które działają na rynku papierów skarbowych, a co za tym idzie ? o jego malejącą płynność. Za spadek liczby graczy odpowiada m.in. konsolidacja wśród instytucji finansowych. Banki boją się także kosztów. Dealerzy rynku pierwotnego mieliby bowiem obowiązek zakupu określonej części papierów skarbowych, tak aby resort finansów miał pewność, iż oferta zostanie wykupiona. Tymczasem rynek wielokrotnie bywa zaskakiwany informacjami o nieplanowanych przetargach, np. bonów skarbowych. Ostatnie kłopoty budżetu oznaczają też zmiany planów emisyjnych obligacji skarbowych. Wszystko to odbija się także na wycenach papierów skarbowych, zgromadzonych już przez banki w portfelach inwestycyjnych. Niepewność związana z budżetem oznacza więc straty, które mogłyby się pogłębiać, gdyby banki musiały kupować kolejne emisje. Poza tym ? o ile banki chętnie kupują papiery krótkie, o tyle niezbyt są zainteresowane długimi ze względu na ich niewielką zyskowność.Nieoficjalnie wiadomo także, że banki kwestionowały wielkość proponowanej przez resort redukcji spreadu, czyli różnicy między ceną zakupu a sprzedaży papierów. Ich zdaniem, choć mniejsze spready mogłyby korzystnie wpłynąć na obroty, rynek sam powinien dojść do ich zmniejszenia. Tradycyjnie też podnoszono kwestię kosztów rozliczeń transakcji, pobieranych przez KDPW.Jednak sam kształt systemu dealerów rynku pierwotnego jest oceniany przez banki pozytywnie.? Dobrze byłoby, gdyby ten system wszedł w życie ? powiedział Marek Gołębiewski, szef dealerów w PBK. ? Teraz więc czekamy na następny krok ze strony resortu.
Marek [email protected]