Zarząd Łukbutu poinformował, że akcjonariusze nie skorzystali z prawa poboru i nie zapisali się na nowe akcje spółki. Firma ma kłopoty finansowe, a kurs zniżkował wczoraj o ponad 17% do 1,53 zł (cena emisyjna wynosiła 5 zł).Łukbut chciał sprzedać do 624,4 tys. akcji po 5 zł i podwoić kapitał akcyjny. Publiczna subskrypcja trwała od 15 do 30 czerwca. Walory były oferowane w ramach prawa poboru.Fiasko oferty nie jest niespodzianką. Kurs spółki od dawna jest zdecydowanie niższy od ceny emisyjnej. Zarząd Łukbutu złożył także niedawno do sądu wniosek o otwarcie postępowania układowego. Spółka od kilku miesięcy ma poważne kłopoty z regulowaniem należności wobec kontrahentów. W zeszłym roku Łukbut zanotował ponad 24 mln zł przychodów ze sprzedaży i ponad 3,2 mln zł straty netto. W I kwartale br. wypracował 2,28 mln zł przychodów, na poziomie operacyjnym firma notowała stratę, podobnie na poziomie netto (1,49 mln zł). Zobowiązania spółki na koniec I kwartału sięgały prawie 10 mln zł.Środki z emisji Łukbut zamierzał przeznaczyć na budowę vortalu skórzanego i nowoczesnej sieci dystrybucji. Fiasko oferty i kłopoty finansowe najprawdopodobniej przekreślą internetowe plany.Łukbut jest kontrolowany przez grupę osób fizycznych, w skład której wchodzą Jarosław Wnuk, Zygmunt Karczewski i Mariola Yada. Część z nich związana jest, jak wynika z naszych informacji, ze znanym inwestorem giełdowym Hubertem Gierowskim.

K.J.