W piątek WIG20 zamknął się poniżej poziomu 1150 pkt., niżej od dołka z początku lipca i jednocześnie najniżej od dwóch i pół roku. W ramach spadkowego trendu głównego, łatwo zauważalnego dla tego indeksu, trwa obecnie już czwarta średnioterminowa fala zniżek. Te dotychczasowe fale przyniosły 25%, 30% i 31% strat w ciągu odpowiednio 77, 133 i 106 dni. W aktualnym trendzie, licząc od 20 kwietnia br., WIG20 zniżkował już o 25% w ciągu 94 dni.Statystycznie rzecz biorąc nie byłoby nic dziwnego, gdyby trend zakończył się tu i teraz. Oczywiście może on również potrwać kolejne 2?3 tygodnie i sprowadzić indeks o kolejne kilkadziesiąt punktów. Jednak z każdym kolejnym dniem prawdopodobieństwo kontynuacji tendencji będzie spadać, a szanse na odwrócenie ? rosnąć. Sama statystyka nie daje podstaw do zajęcia długich pozycji, ale stanowi przesłankę, że w najbliższym czasie coś może się zdarzyć na rynku, gdyż trend jest już dojrzały.Krótkie oscylatory nie potwierdzają ostatniego minimum indeksu. I chociaż o niczym to nie przesądza, bo rynek może spadać dalej, a wraz z nim oscylatory, to wydaje się, że techniczne wyprzedanie jest znaczne, a grunt wygląda na podatny na wszelkiego rodzaju korekty.Trzecim pozytywnym czynnikiem jest publikacja wstępnych wyników finansowych za II kwartał. Dane te miały być złe i takie w większości przypadków są, co chyba jest już w dużej części zdyskontowane przez rynek. Warto przypomnieć, że ostatnia fala spadków rozpoczęła się w kwietniu właśnie bezpośrednio po ogłoszeniu wyników za I kwartał...Wszystko to pozwala patrzeć z większym optymizmem na najbliższe sesje. Jasnych sygnałów poprawy jeszcze nie ma, ale mogą się pojawić dosłownie z dnia na dzień.
Zwróć uwagę na:Softbank ? trwa aktywna wymiana akcjonariatu. Kiedy przyjdzie korekta, ta spółka może drożeć najszybciej.Unikaj:Pekao ? wciąż drogi na tle sektora, bo inwestorzy wierzą w osiągnięcie zaplanowanych na ten rok zysków.