W Budapeszcie i Pradze kolejne spadki telekomów

Obserwowany na całym świecie spadek zainteresowania spółkami telekomunikacyjnymi znajduje także swoje odzwierciedlenie w notowaniach przedstawicieli branży w naszym regionie. Wczoraj wzrósł tylko moskiewski RTS.

BudapesztPrzede wszystkim za sprawą notowań spółki telekomunikacyjnej Matav, które spadły do najniższego w bieżącym roku poziomu, wskaźnik koniunktury na giełdzie w Budapeszcie ? BUX ? obniżył się w środę o 1%, do 6491,08 pkt.?Teraz, gdy tylko spadają światowe indeksy to podejrzenie pada na spółki telekomunikacyjne, ewentualnie innych przedstawicieli sektora zaawansowanych technologii. To z kolei znajduje bezpośrednie przełożenie na spadek zainteresowania tymi spółkami także na naszym parkiecie? ? komentował Viktor Zsidaj, analityk z Aegon Securities.Słabo prezentowała się także wczoraj grupa petrochemiczna ? MOL (-1,9%). Z grona największych firm powodów do zadowolenia dostarczył właściwie tylko narodowy operator telewizyjny ? Antenna Hungaria (5,7-proc. wzrost kursu).PragaŚroda była także kolejnym niepomyślnym dniem dla akcjonariuszy czeskich firm telekomunikacyjnych. Ich notowaniom zaszkodziła m.in. informacja o niespodziewanej zwłoce w sprzedaży 51-proc. pakietu akcji Ceske Radiokomunikace konsorcjum Deutsche Banku i duńskiego operatora TDC. Do wtorku specjalny komitet ds. prywatyzacji nie przedstawił bowiem swojej rekomendacji. Jej brak oznacza, że teraz czeski rząd zajmie się tą sprawą najwcześniej za 3 tygodnie ? od czwartku cały gabinet udaje się na urlopową przerwę.W tej sytuacji walory spółki zostały przecenione o 6,45%. Zamieszanie nie sprzyjało również notowaniom jej rodzimego konkurenta ? Cesky Telecom, który według wcześniejszych planów również miał być sprywatyzowany w bieżącym roku.Ostatecznie indeks PX50 stracił na zamknięciu 1,72%, do 381,8 pkt.MoskwaDzięki spółkom naftowym na plusie zakończył natomiast dzień RTS, który po 1,7-proc. zwyżce osiągnął ostatecznie poziom 198,35 pkt. Trudno jednak na tej podstawie wyrokować, że moskiewska giełda ma przed sobą okres ożywienia. Obroty nadal są bowiem bardzo niskie, a zmiany poszczególnych kursów nieznaczne.? Rynek porusza się obecnie w przedziale 195-200 pkt. Inwestorzy podzielają zdanie, że ceny są zbyt niskie, żeby sprzedawać, ale nie ma także impetu do kupowania akcji ? mówił Sam Barden, analityk z Reneissance Capital.Po dwóch z rzędu spadkowych sesjach część strat odrobił wczoraj Łukoil, kurs jego akcji wzrósł o 3,74%. n

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i MICHAŁ NOWACKI