Ogólnoświatowe ożywienie w przemyśle zacznie się zapewne za 3?6 miesięcy. Sądzą tak ekonomiści z banku inwestycyjnego Dresdner Kleinwort Wasserstein. Wniosek ten wyciągają oni z zaobserwowanych w maju wstępnych oznak stabilizacji wyprzedzającego wskaźnika OECD dla krajów G7. Dla potwierdzenia tej diagnozy zasadnicze znaczenie będą mieć dane za czerwiec, które zostaną opublikowane 3 sierpnia.Na podstawie pogłębiania się spadku ceny pamięci komputerowych DRAM bank ten sądzi jednak, że poprawa koniunktury przemysłowej nie obejmie informatyki i łączności, czyli tzw. sektorów nowej gospodarki. Wręcz przeciwnie, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w innych krajach będzie się ona nadal pogarszać.Czynnikiem sprzyjającym ożywieniu, choć w stopniu znacznie mniejszym niż pod koniec lat 90., po kryzysie finansowym w krajach azjatyckich, będzie spadek cen ropy naftowej. O ile przeciętną tegoroczną cenę ropy Brent bank ten prognozuje na 26 dolarów, to przyszłoroczną ? na 19.Nie ma też dotychczas żadnych oznak poprawy ogólnoświatowego handlu. Świadczy o tym m.in. dość dobrze z nim skorelowany bałtycki wskaźnik frachtowy, który wprawdzie nie osiągnął jeszcze do tak niskiego poziomu, jak na przełomie r. 1998/99, ale jest niższy od maksymalnych wartości z początków lat 1995 i 2000 prawie o 30%.
MK