Tydzień na rynkach surowców

Wbrew oczekiwaniom niektórych analityków, skali mijającego tygodnia nie doszło do wyraźnej zwyżki cen ropy w następstwie zapowiedzi zmniejszenia produkcji przez OPEC. Notowania gatunku Brent w Londynie wzrosły w tym czasie o niecały 1%. Spadły natomiast ceny miedzi i złota.Głównym czynnikiem, który wpływał na notowania ropy na światowych rynkach w mijającym tygodniu, była oficjalna zapowiedź OPEC, iż od 1 września organizacja ta zmniejszy o 1 mln baryłek (4%) dzienne limity wydobycia. Informacja ta pobudziła wzrost notowań tego surowca na giełdzie w Londynie powyżej 25 USD za baryłkę w I połowie tygodnia. Podczas sesji czwartkowej i piątkowej ropa jednak znów zaczęła tanieć, ponieważ pojawiły się opinie, że OPEC nie będzie w stanie wyegzekwować od niektórych swoich członków wprowadzenia tej decyzji w życie. Ponadto wciąż napływają informacje o wzroście zapasów strategicznych tego surowca w USA, co jest związane z mniejszym popytem na niego w warunkach schłodzenia koniunktury gospodarczej. W tych okolicznościach baryłka ropy gatunku Brent kosztowała w końcu sesji piątkowej na międzynarodowej giełdzie petrochemicznej (IPE) w Londynie znów niecałe 25 USD i było to zaledwie o 0,7% więcej niż tydzień wcześniej.Wciąż natomiast tanieje miedź. W piątek tona tego surowca na londyńskiej giełdzie metali (LME) kosztowała już tylko 1515 USD, wobec 1544 USD przed tygodniem. Analitycy techniczni sugerują, że jeśli w najbliższym czasie nie zwiększy się popyt na zalegające w magazynach LME zapasy tego surowca, jego notowania w nadchodzącym tygodniu mogą spaść poniżej 1500 USD za tonę.Mijający tydzień przyniósł też lekką przecenę złota na rynku europejskim. Uncja tego kruszcu kosztowała w końcu sesji piątkowej niecałe 270 USD, wobec 270,05 USD tydzień wcześniej. Zdaniem cytowanych przez Reutera analityków, niskie obecnie ceny złota to efekt letniego zastoju na rynku. ? W ostatnich dniach wiele funduszy zdecydowało się na sprzedaż złota, by zlikwidować długie pozycje ? powiedział jeden z londyńskich specjalistów.

Ł.K.