Złoty otworzył się na poziomie nieco słabszym w stosunku do dolaraoraz praktycznie na nie zmienionym wobec euro. Przyjęcie przez Sejm nowelizacji budżetu w zasadzie nie miało wpływu na wartość naszej waluty, tak więc sprawdziły się prognozy zakładające, że nowelizacja budżetu została już wliczona w ceny.
W przyjętej przez Sejm rewizji budżetu założono zwiększenie deficytu państwa o 8,6 mld zł, do 29,1 mld, co odpowiada 3,9% PKB z wcześniej planowanych 2,6%. Dolara na otwarciu rynku w poniedziałek wyceniano na 4,225 zł wobec 4,2175 w piątek, a euro wyceniano na 3,6900 wobec zamknięcia piątkowego na poziomie 3,6970. Kończyliśmy przy poziomie euro 3,6935 zł oraz USD 4,2220 zł. Na rynku polskiej waluty obowiązywał w poniedziałek dokładnie taki sam scenariusz, jak w ostatnich dniach: niewielkie obroty, mała aktywność inwestorów, realizacja zleceń klientowskich.Na dalsze zmiany cen naszej waluty będą miały wpływ opublikowane we wtorek dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących za czerwiec oraz przyszłe działania rządu, zmierzające do redukcji wydatków w przypadku gdy wpływy do budżetu okażą się mniejsze od poziomu ujętego zmianami w budżecie. Rynek szacuje ujemne saldo na rachunku obrotów bieżących za czerwiec na poziomie 760 mln dolarów wobec 708 mln w maju. Należy zwrócić uwagę, że przewidywania co do poziomu deficytu mieszczą się w stosunkowo szerokim przedziale od 580 mln do 920 mln USD, co można interpretować, że rynek jest zgodny co do faktu, że proces pogarszania wyników na rachunku obrotów bieżących już się rozpoczął, nie jest natomiast zgodny co do jego tempa. Z drugiej jednak strony, jeżeli deficyt byłby na poziomie 760 mln USD, będzie to oznaczać niewielką poprawę w stosunku do danych sprzed roku. Wskaźnik deficyt/ PKB nieznacznie by się poprawił. Biorąc pod uwagę dalszą niepewność utrzymującą się co do decyzji France Telecom o zakupie pakietu 10% akcji TP SA, można założyć, że dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących mogą mieć znaczący wpływ na kurs złotego w tym tygodniu. Również w tym tygodniu czeka nas przetarg na obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu. Zostaną zaoferowane obligacje 2- i 5-letnie w sumie za 2,3 mld zł. Będzie to pierwszy przetarg po ogłoszeniu nowelizacji budżetu i w sytuacji gdy doszło do poprawy nastrojów na rynkach wschodzących. W poniedziałek w Argentynie został przyjęty przedstawiony przez rząd plan zerowego deficytu. Również w Turcji doszło do poprawy nastrojów.Na rynku obligacji praktycznie bez zmian cen i bez obrotów. Również zagranica nie była widoczna. Czekamy na dane o rachunku obrotów bieżących.Na krótkich terminach doszło w poniedziałek, podobnie jak w piątek, do znaczącej obniżki cen środków. Za O/N płacono od 0,5 do 3%, co jest kombinacją efektu nadmiaru zgromadzonych już wcześniej środków i ostatniego dnia rozliczania rezerwy. Poza tym bez większych zmian.
Piotr Pyrć BPH