Abecadło klienta funduszy inwestycyjnychKlienci detaliczni, dysponujący kwotą nie wyższą niż tysiąc złotych na pierwszą wpłatę, mogą wybrać obecnie spośród 66 funduszy otwartych i czterech funduszy zamkniętych, w tym dwóch gwarantowanych. Najwięcej, bo 18, jest funduszy akcyjnych. Mają one najwyższe opłaty, a do tego od początku roku straciły średnio prawie 22%. Na drugim miejscu pod względem liczebności są podmioty inwestujące w obligacje. ? 15 dostępnych dla klientów detalicznych zarobiło w tym roku średnio 7,5%. Lokowanie w tego typu funduszach oznacza generalnie znacznie niższe prowizje i opłaty za zarządzanie.

Nie wszystkie istniejące na naszym rynku fundusze są dostępne dla klientów detalicznych. Część z nich jest przeznaczona wyłącznie dla osób prawnych (np. CA IB Pieniężny, Skarbiec Kasa 2, SEB Rynku Pieniężnego). Są też fundusze, które nie nakładają formalnych ograniczeń co do statusu prawnego klientów, ale określają kwoty minimalnych wpłat na wysokim poziomie i w ten sposób stwarzają bariery wejścia dla inwestorów indywidualnych. Taką politykę stosuje np. GTFI. Najniższa minimalna wpłata ? dotyczy funduszu aktywnej alokacji Salomon ? wynosi 5 tys. zł. Do funduszu obligacji trzeba wpłacić minimum 10 tys. zł, a do Skarbowego i Premium ? min. 50 tys. zł. Podobnie jest także m.in. w ING Skarbowym (2 mln zł) czy Funduszu Skarbowym należącym do PKO/CS TFI (50 tys. zł). Są też produkty przeznaczone tylko dla jednego klienta korporacyjnego, np. Alfa, należąca do Warty TFI (fundusz tylko dla TUiR Warta), czy Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Otwarty Telekomunikacji Polskiej, zarządzany przez Pioneer Pekao TFI w ramach Pracowniczego Programu Emerytalnego TP SA. Specyficznym funduszem jest również SOFI Kapitał Handlowy Senior. Klientami funduszu są różne przedsiębiorstwa, które podpisały z Kapitałem Handlowym TFI umowę o prowadzenie programu emerytalnego. Trzeba przy tym dodać, że wszystkie fundusze, które w jakikolwiek sposób formalnie selekcjonują klientów lub ograniczają możliwość umarzania jednostek uczestnictwa (np. fundusze terminowe), muszą mieć formę podmiotów specjalistycznych.Akcyjne na stratachPrzy wyborze powinniśmy się kierować wieloma czynnikami: rodzajem strategii inwestycyjnej funduszu, wysokością opłat, dotychczasowymi wynikami, wartością aktywów funduszu i firmy zarządzającej, siecią dystrybucji oraz wysokością minimalnych, pierwszych i kolejnych, wpłat. Ważne jest również to, kto będzie zarządzał naszymi pieniędzmi. Z jednej strony, chodzi tu o umiejętności i doświadczenie doradcy inwestycyjnego (najłatwiej ocenić to na podstawie wyników osiąganych przez fundusze, którymi zarządza), a z drugiej ? o pozycję rynkową towarzystwa.Biorąc pod uwagę liczbę funduszy dostępnych dla klientów indywidualnych (minimalna wpłata nie większa niż tysiąc zł), potencjalnie największy wybór mają klienci zainteresowani inwestowaniem w akcje. Na rynku działa obecnie 18 takich podmiotów. Niestety, na inwestycjach w fundusze akcyjne można było w tym roku tylko stracić, i to całkiem sporo. Średnia strata tych podmiotów, liczona od stycznia, wynosi 21,7% (wzięto pod uwagę tylko fundusze dla klientów detalicznych).W Polsce wpłacam, inwestuję za granicąZa pośrednictwem funduszy można też inwestować na giełdach zagranicznych. Taką ofertę mają w tej chwili cztery towarzystwa ? CA IB, Pioneer Peako, Skarbiec i Union Investment. Zarządzają one łącznie siedmioma zagranicznymi funduszami akcji: CA IB Top Ameryka, CA IB Top Europa, Pioneer Ameryka, Skarbiec Net, UniDynamic Europa, UniGlobal i UniXXI Wiek. Produkty te są stosunkowo nowe. Pierwszy fundusz zagraniczny ? CA IB Top Ameryka ? pojawił się w lutym 2000 r. Jest on klonem podmiotu stworzonego przez Austriaków na rodzimym rynku. Inwestuje w największe amerykańskie spółki wchodzące w skład indeksu S&P 100. Strata funduszu liczona od początku roku wynosi prawie 11%. W ubiegłym kwartale podmioty inwestujące w zagraniczne akcje straciły średnio 3,48%. Analogiczne podmioty krajowe zanotowały w tym czasie jeszcze większe ujemne stopy zwrotu, wynoszące średnio -3,8%. Fundusze zagraniczne, oprócz tego że podlegają wahaniom, związanym ze zmianą koniunktury giełdowej, są też bardzo wrażliwe na kursy walutowe. Ci, którzy zainwestowali w tego typu fundusze na początku lipca, zarobili średnio 4,37%. Jest to skutek osłabienia złotego, który stracił w lipcu 6,3% w stosunku do dolara i 9,85% wobec euro. Dla porównania, krajowe podmioty akcyjne w zeszłym miesiącu straciły średnio 5,7%. Dodajmy jeszcze, że na naszym rynku istnieją też dwa zagraniczne fundusze obligacji ? Skarbiec Dolarowa Obligacja (w lipcu zyskał 5,3%) oraz Invesco Zagranicznych Papierów Dłużnych, który powstał pod koniec lipca z przekształcenia Forum-Olimp.Klienci mniej skłonni do podejmowania ryzyka mogą wybrać spośród 11 funduszy zrównoważonych, których aktywa mniej więcej w połowie są inwestowane w akcje, a w połowie w papiery bezpieczne. W tym roku dały one ujemną przeciętną stopę zwrotu, wynoszącą -10,72%, co odpowiada mniej więcej połowie przeciętnej straty krajowych funduszy akcyjnych. Znacznie mniej straciło w tym czasie 9 funduszy stabilnego wzrostu, przeznaczonych dla klientów detalicznych (udział akcji w portfelu w granicach 30?40%). Ich średnia strata wynosi 0,27%.Tylko bezpieczne są rentowneDodatnie stopy zwrotu osiągnęły w tym roku, niestety, tylko fundusze obligacji i rynku pieniężnego. Są to podmioty przeznaczone dla inwestorów o niskiej skłonności do ryzyka. Cieszą się one największym zainteresowaniem w okresie bessy na giełdzie. Fundusze obligacji zarobiły od początku roku prawie 7,5%, a 5 podmiotów rynku pieniężnego ? 11,29%.Ważną informacją na temat funduszu jest też wartość jego aktywów netto. Wysokie na tle rynku aktywa świadczą o dużym zainteresowaniu klientów danym produktem. Prasa publikuje informacje o miesięcznych zmianach majątku funduszy. Jego wzrost może wynikać z nowych wpłat i skutecznej polityki inwestycyjnej. Czynnikiem obniżającym wartość aktywów są natomiast opłaty pobierane przez TFI. Kwota łącznego majątku funduszy jest przedmiotem ostrej rywalizacji towarzystw.Aktywa wszystkich funduszy wyniosły na koniec czerwca 5,63 mld zł. Na pierwszym miejscu znalazło się Pioneer Pekao TFI, które po fuzji zarządza łącznie majątkiem 1,14 mld zł. Drugie w kolejności jest Skarbiec TFI ? 1,08 mld zł. Kolejne pozycje zajmują: DWS TFI (777,8 mln zł), Warta TFI (592,3 mln zł) i ING BSK TFI (367,2 mln zł).Fundusze zamknięteNa naszym rynku działają też cztery fundusze zamknięte: Kujawiak N+, zarządzany przez PZU TFI, Gwarancja 2002 i Sezam 1, należące do TFI Skarbiec, oraz EEF IV ZFI, zarządzany przez TDA TFI. Dwa pierwsze podmioty są określane mianem gwarantowanych. W Gwarancji 2002 każdy, kto zakupił certyfikat, otrzyma po likwidacji funduszu nie mniej niż 100 zł. Kwotę tę gwarantuje BRE Bank. Cena emisyjna certyfikatu wynosiła 102,5 zł (w tym 2,5 opłaty manipulacyjnej). W Kujawiaku wygląda to podobnie, z tą tylko różnicą, że fundusz nie podpisał umowy gwarancyjnej z żadnym bankiem, a zapewnienie minimalnej wartości certyfikatu w dniu umorzenia na poziomie 102 zł wynika z przyjętej strategii inwestycyjnej. Sezam 1 Skarbca jest z kolei funduszem o podwyższonym ryzyku, inwestującym głównie w wierzytelności i papiery niepubliczne.Uwaga na opłatyWybierając fundusz inwestycyjny, trzeba wziąć też pod uwagę opłaty, jakimi zostaniemy obciążeni. Dzielą się one na dwie grupy: prowizje związane z nabywaniem jednostek uczestnictwa oraz koszty obciążające aktywa. W ramach tych drugich można z kolei wyróżnić wydatki limitowane (opłata za zarządzanie, wynagrodzenie depozytariusza i agenta transferowego, koszty księgowe, wydatki na marketing i reklamę, opłaty związane z dystrybucją materiałów informacyjnych) oraz wydatki nielimitowane (głównie prowizje maklerskie). Najwyższe koszty mają generalnie fundusze inwestujące w akcje, a najniższe ? fundusze bezpieczne. W przypadku podmiotów akcyjnych maksymalne prowizje wynoszą od 2,5 do 5,5%. Wyjątek stanowi jeden fundusz typu no-load (nie pobierający opłaty prowizyjnej), którym jest DWS Akcji Plus, przeznaczony dla osób prawnych. Najwyższa, 5,5-proc. prowizja jest pobierana przy zakupie jednostek Skarbca-Akcji. Koszty obciążające aktywa wahają się z kolei w przedziale od 2,3% (DWS Akcji Plus) do 5,5% (PBK Atut 3 i 4) średniej wartości aktywów rocznie.

DOKOŃCZENIE ZE STR. 11Niektóre towarzystwa w ramach kosztów limitowanych wydzielają opłatę za zarządzanie. Najniższe koszty mają fundusze obligacji i rynku pieniężnego. W przypadku tych pierwszych prowizje wynoszą od 0 do 2,5% średniej wartości aktywów (Kapitał Handlowy III), a w tych drugich ? od 0 do 2% (Kapitał Handlowy IV). Zerowe prowizje to zazwyczaj efekt promocji, które w funduszach bezpiecznych organizowane są bardzo często. W podmiotach tych ? dających stopy zwrotu nieco wyższe lokat bankowych ? wysokość kosztów ma bardzo duży wpływ na rentowność inwestycji. Promocje raczej nie zdarzają się w funduszach akcyjnych; choć prowizje są tu znacznie wyższe. Według przedstawicieli TFI, dzienne wahania stóp zwrotu tych podmiotów mogą dochodzić do 6%, dlatego rezygnacja z prowizji, pobieranej jednorazowo, nie miałaby tak dużego wpływu na rentowność inwestycji co w funduszach bezpiecznych. Koszty obciążające aktywa są również niższe w funduszach bezpiecznych niż w podmiotach akcyjnych i wynoszą dla podmiotów obligacyjnych od 1,2% (GTFI Obligacji Skarbowych; ale min. pierwsza wpłata to 10 tys. zł) do 4% (Pioneer Obligacji), a dla funduszy rynku pieniężnego od 1,1 (GTFI Skarbowy Rynku Pieniężnego, min. pierwsza wpłata to 50 tys. zł) do 2,5% (UniKorona Rynek Pieniężny).Po fundusz do banku, biura maklerskiego czy internetu?Pozostaje jeszcze pytanie, w jaki sposób można stać się posiadaczem jednostek uczestnictwa? Są w zasadzie cztery możliwości: wizyta w biurze maklerskim, w siedzibie TFI, banku lub spotkanie z akwizytorem. Każde z TFI podpisuje indywidualne umowy z biurami maklerskimi, dotyczące sprzedaży jednostek. Niektóre towarzystwa, jak np. DWS, Pioneer Pekao, SEB, Skarbiec czy Union Investment, mają bardzo rozbudowaną sieć dystrybucji w biurach maklerskich. Inne w ogóle nie sprzedają jednostek tą drogą (np. Invesco TFI) lub robią to wyłącznie za pośrednictwem domu maklerskiego, wchodzącego w skład grupy kapitałowej (np. WBK AIB TFI, PKO/CS TFI). Generalnie jednak współpraca biur maklerskich i TFI nie układa się najlepiej. Te pierwsze nie kryją, że skromny zarobek z tego tytułu ? stosunkowo niskie prowizje, a przy tym praktycznie martwy rynek ? nie zachęca ich do podejmowania działań promocyjnych. Towarzystwa zarzucają z kolei biurom maklerskim, że traktują ich produkty po macoszemu w stosunku do swojej tradycyjnej oferty (obrót papierami wartościowymi i asset management).Na razie tylko pięć TFI sprzedaje jednostki uczestnictwa w oddziałach banków. Jako pierwsze ten kanał dystrybucji otworzyło PKO/CS TFI, który sprzedaje jednostki w banku PKO BP. Później dołączyły do niego DWS (Citibank i Deutsche Bank), ING BSK (Bank Śląski), Pioneer Peako (Pekao) i WBK AIB (BZ WBK). W dystrybucję są zazwyczaj zaangażowane banki, będące akcjonariuszami towarzystwa. Szefowie TFI wiążą spore nadzieje z rozwojem bankowych kanałów dystrybucji. Pioneer Pekao TFI, który sprzedaje za pośrednictwem swojego akcjonariusza na razie tylko Eurofundusze, ma nadzieję zebrać w ten sposób w tym roku 200 mln zł.Za przyszłościowy kanał dystrybucji uważany jest też internet. W tej chwili internetową obsługę rachunków proponują tylko trzy z 17 towarzystw. Są to: Kapitał Handlowy TFI, Invesco TFI i GTFI. Pierwsze z nich uruchomiło serwis NetKapitał (wejście przez stronę internetową TFI). Pozostałe korzystają z usług portalu efund.pl, należącego do spółki Obsługa Funduszy Inwestycyjnych (pełni funkcję agenta transferowego). Otwarcie rejestru, które poprzedza zakup jednostek, możliwe jest tylko przez NetKapitał lub efund.pl. Choć ofertę w tym zakresie można też znaleźć na stronach innych portali (np. Expander, Interia), to inwestor, który zechce otworzyć rejestr, zostanie automatycznie ?przerzucony? do efund.pl. (posiada zgodę KPWiG na sprzedaż jednostek). Kolejną przeszkodą jest brak elektronicznego podpisu, który powoduje, że klient może jedynie wydrukować sporządzony za pośrednictwem internetu wniosek o rejestrację, a następnie musi go podpisać i wysłać pocztą do TFI. Ponieważ ustawa o podpisie została w zeszłym tygodniu przyjęta przez Sejm, można spodziewać się, że w niedługim czasie będzie możliwe otwieranie rejestru przez internet. Zakup jednostek uczestnictwa w ogóle nie jest w tej chwili możliwy poprzez sieć. Tak więc obsługa rachunków sprowadza się do możliwości prześledzenia danych historycznych dotyczących danego funduszu oraz sprawdzenia stanu rachunku i dotychczas dokonanych operacji.Ostatnią możliwością zakupu jednostek jest kontakt z akwizytorem. Tu też pojawiają się spore ograniczenia. Przede wszystkim taka osoba nie może przyjąć od nas pieniędzy, a jedynie deklarację przystąpienia do funduszu. Aby dokonać płatności, musimy udać się do banku.Czas to pieniądzKupując jednostki uczestnictwa, powinniśmy też zwrócić uwagę na to, jak szybko nasze zlecenie zostanie przekazane do agenta. Od tego zależy bowiem, po jakim kursie zostanie zawarta transakcja. W statutach fundusze zastrzegają sobie, że może to potrwać nawet kilka dni. W sytuacji gdy wycena jednostek spada, a my chcemy je sprzedać, taki kilkudniowy ?poślizg? może spowodować, że odzyskamy mniej pieniędzy. W praktyce czas realizacji zlecenia jest znacznie krótszy. Zależy to od stopnia zautomatyzowania systemu, służącego do ich przekazu, który obejmuje punkty obsługi klienta w biurach maklerskich, oddziały banków, w których prowadzona jest sprzedaż, i agenta transferowego. Np. w PKO/CS TFI klient, który złoży zlecenie do godz. 10.00, może być niemal pewny, że transakcja zostanie zawarta według wyceny jednostek z tego samego dnia. Jeżeli zlecenie zostanie złożone po godz. 10.00, faktyczne zawarcie transakcji nastąpi dzień później. Nie zawsze jednak odbywa się to tak sprawnie. Wydłużenie tej operacji może nastąpić w przypadku, gdy kupujemy jednostki w biurze zlokalizowanym poza Warszawą, które nie ma łączności elektronicznej z agentem transferowym.Programy oszczędnościoweWarto jeszcze odnotować, że w ofercie TFI znajdują się też produkty przeznaczone do długofalowego inwestowania, adresowane do osób, które nie potrzebują mieć stałego dostępu do zgromadzonych środków. Są to tzw. programy systematycznego oszczędzania. Oferuje je obecnie 13 towarzystw. Uczestnictwo w programie sprowadza się do systematycznego dokonywania wpłat, w zamian za co korzysta się ze zniżek w opłatach manipulacyjnych. Propozycje TFI różnią się m.in. wysokością minimalnych wpłat, elastycznością programu, czyli możliwością dostosowania polityki inwestycyjnej do indywidualnych potrzeb klienta. W zależności od TFI, różne są też oczywiście wyniki z tego typu inwestycji. Minimalne wpłaty początkowe do programu wynoszą od 25 zł (Plan Aktywnego Oszczędzania, oferowany przez Pioneer Pekao TFI) do 20 tys. zł (Rentier w PKO/CS TFI oraz Dobra Lokata w Kapitale Handlowym TFI). W niektórych programach ? np. Indywidulany Program Inwestycyjny oferowany przez Invesco TFI ? minimalna wpłata w ogóle nie jest określona.

KATARZYNA [email protected]