Tygodniowa stopa zwrotu
Honoru GPW broniły w ubiegłym tygodniu przede wszystkim małe i średnie spółki. Indeksy WIRR i MIDWIG wzrosły odpowiednio o 0,43% i 0,11%. Na plusie zamknął się jeszcze tylko wskaźnik koniunktury w sektorze NFI (+0,13%). Rozczarowały natomiast firmy o największej kapitalizacji ? WIG20 spadł 0,16% i ?zawdzięcza? to głównie TP SA i Netii. Indeks TechWIG stracił natomiast 0,66%, najwięcej zaś ? 1,09% ? WIG.Najwięcej powodów do zadowolenia mogli mieć akcjonariusze LTL (w ubiegłym tygodniu spółka również plasowała się w czołówce), wartość ich portfeli wzrosła bowiem o 46,5%. Spółka nadal boryka się co prawda z poważnymi problemami finansowymi, ale nastroje inwestorów poprawiły się w wyniku informacji o znalezieniu nowych chętnych na nieruchomości, jakie dotychczas były przedmiotem leasingu dla upadającego Daewoo. W nie najlepszej kondycji finansowej znajduje się również druga pod względem stopy zwrotu spółka ? IB System (jej papiery zdrożały o 45,83%). W tym przypadku wzrosty mają raczej spekulacyjny charakter, tym bardziej że towarzyszą im małe obroty. Kolejne miejsca zajęły Best (+37,5%) oraz spółki zmieniające podstawowe obszary działania ? Leta (+37,21%) i Murawski (30,7%), którego akcje skupował ostatnio m.in. Wojciech Krefft, prezes i akcjonariusz 4Media, mający już 8,83% kapitału i 7,86% głosów WZA spółki.Grono outsiderów otwiera natomiast Pemug ? posiadacze jego walorów stracili w mijającym tygodniu na tej inwestycji 46,4%. Spółce nie sprzyja niska płynność i słaba koniunktura w branży górniczej. W nie najlepszych humorach podsumowali ten okres także udziałowcy Budopolu Wrocław (-19,53%), Howella (pakiet jego akcji sprzedał ostatnio prezes, wcześniej spółka sprzedawała z kolei udziały w MCI) oraz trwający w głębokim kryzysie Apexim (-15,16%).Zdecydowanie najwięcej emocji dostarczało jednak obserwowanie notowań i rozwoju wypadków wokół renomowanych blue chips ? Elektrimu i TP SA. Akcje pierwszego z nich zdrożały ostatecznie o 2%, pomimo że nie sfinalizował on jeszcze umowy z Vivendi. Przedstawiciele warszawskiego holdingu uspokajali jednak rynek, że jest to już tylko kwestią dni, a opóźnienia wynikają ze skomplikowanego charakteru porozumienia. Z mniejszym zrozumieniem zostało przyjęte tymczasem nieskorzystanie przez France Telecom w wyznaczonym terminie z opcji dokupienia akcji TP SA. Pomimo że taki scenariusz był bardzo prawdopodobny, chociażby ze względu na ostatnie notowania spółki, to jednak potencjał spadkowy okazał się bardzo silny (-13,11%). Blisko 12-proc. przeceną w skali tygodnia zakończyły się notowania Netii (na ostatnich dwóch sesjach spółka odrobiła część strat), która może mieć kłopoty z finansowaniem działalności. n