WFM Oborniki mają po I półroczu 3,6 mln zł straty netto. Przedstawiciele spółki podkreślali jednak ostatnio, że w II kwartale wypracowuje ona zyski (ostatecznie 105 tys. zł). Było to jednak możliwe tylko dzięki sprzedaży składników majątkowych i rozwiązaniu rezerw. Strata na sprzedaży wyniosła bowiem w II kw. 1,74 mln zł, a w całym półroczu ? 5,5 mln zł.? Jest jeszcze za wcześnie, bym mógł przedstawić szczegółową strategię rozwoju. Niemniej w pierwszym etapie chcę ustabilizować sytuację w spółce i osiągnąć odpowiedni poziom produkcji i sprzedaży. Duże rezerwy drzemią w cyklu produkcyjnym, kosztach materiałowych i wydajności na pracownika. W dalszej perspektywie będziemy wdrażali prorynkowe rozwiązania, które wypracujemy m.in. dzięki spotkaniom z krajowymi i zagranicznymi kontrahentami ? powiedział Wojciech Krych, prezes zarządu WFM Oborniki, pełniący tę funkcję od 1 sierpnia br.Nowy szef spółki nie chciał natomiast komentować jeszcze jej wyników po półroczu. W tym czasie odnotowano m.in. spadek popytu na najbardziej rentownych rynkach (krajowym ? spadek sprzedaży o 50%, i wschodnim). Spadek przychodów był także wynikiem niekorzystnego dla eksporterów kursu walutowego. Na poziomie operacyjnym sytuację ratowała jednak sprzedaż składników majątku i dodatnie saldo rezerw, które wyniosło 515 tys. zł.? Mogę tylko zapewnić, że moim celem będzie osiągnięcie w IV kw. bieżącego roku dodatniego wyniku na sprzedaży ? stwierdził Wojciech Krych.Prezes zarządu nie potwierdził także nieoficjalnych informacji o toczących się negocjacjach pomiędzy przedstawicielami Edwarda Bika a potencjalnymi nabywcami jego udziałów w WFM Oborniki (wynika z nich, że zainteresowany był m.in. znany inwestor giełdowy i sieci hotelowe, kontakt ze Swarzędz Meble usiłowali natomiast nawiązać w tej sprawie pośrednicy finansowi).? Główny akcjonariusz spółki zapewniał mnie o długoterminowym charakterze swojego zaangażowania kapitałowego, nic nie wiadomo, by były obecnie prowadzone jakiekolwiek rozmowy w sprawie sprzedaży jego akcji innym inwestorom ? dodał.
MICHAŁ NOWACKI