Raport Rezerwy Federalnej
Amerykańska gospodarka w lipcu niemal w ogóle przestała się rozwijać. Taki jej obraz wynika z najnowszej ?Beżowej księgi? ? raportu Rezerwy Federalnej o koniunkturze w poszczególnych regionach USA.
Opracowanie banku centralnego kreśli ponury obraz kondycji amerykańskiej gospodarki w czerwcu i lipcu. Wskazuje na wiele oznak osłabienia wzrostu, w tym na spadek sprzedaży detalicznej, jednego z ważnych składników popytu wspierającego go przez cały rok obecnego spowolnienia. Zmniejszył się też amerykański eksport i nadal spadała produkcja półfabrykatów, części i podzespołów.Raport ten, sporządzony na podstawie fragmentarycznych danych, dostarczonych do 12 lokalnych oddziałów Fed, stonował niedawne optymistyczne nastroje na rynkach finansowych, wynikające z przekonania, że najgorsze amerykańska gospodarka ma już za sobą.Jeśli informacje te znajdą potwierdzenie w oficjalnych danych o koniunkturze w lipcu, jest niemal pewne, że bank centralny dokona kolejnego cięcia stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu Komitetu Rynku Otwartego, zapowiedzianym na 21 sierpnia, i może też zapowiedzieć dalsze redukcje stóp w następnych miesiącach.Raport informuje o dalszym spadku produkcji, zwłaszcza w branżach odzieżowej, technologicznej i telekomunikacyjnej, gdzie spółki nadal zwalniały pracowników. Mimo to sytuacja na rynku pracy nie zmieniła się lub tylko trochę pogorszyła w większości regionów, gdyż wzrósł popyt na czasowe zatrudnienie, zwłaszcza w sektorze nowoczesnej technologii. Natomiast pracodawcy próbują ograniczać wszelkie dodatki płacowe. Na przykład w Kansas City spółki szukają sposobów na obcięcie dodatków w postaci darmowego parkowania.Lokalne banki i biura maklerskie informowały o spadku popytu na kredyty, z wyjątkiem kredytów hipotecznych. Koniunktura na rynku nieruchomości generalnie się nie zmieniła, ale zmniejszył się popyt na nieruchomości komercyjne. Coraz więcej z nich stoi pustych, co wstrzymało aktywność budowlaną w wielu regionach.Ponurego obrazu amerykańskiej gospodarki dopełnia ankieta agencji Bloomberga, z której wynika, że tamtejsi konsumenci nie spodziewają się ożywienia po obcięciu podatków przez prezydenta G. Busha o 1,35 bln USD. Większość ankietowanych ? 57% ? uważa, że 10-letni program redukcji podatków albo w ogóle nie wpłynie na gospodarkę, albo jej zaszkodzi, podczas gdy 37% spodziewa się, że pomoże.Do amerykańskich podatników od lipca rozsyłane są czeki opiewające na kwoty do 300 USD, z tytułu zmniejszenia obciążeń fiskalnych. Dość powszechne jest jednak przekonanie, że 300 czy 600 USD nie jest zbyt wielką ulgą. Tylko 14% respondentów odpowiedziało, że zamierza wydać te pieniądze na coś, czego bez nich by nie kupiło. Ale też dwie trzecie ankietowanych popiera redukcję podatków.W ankiecie Bloomberga są też dobre wiadomości. Otóż w porównaniu z czerwcową ankietą wzrósł udział respondentów, którzy spodziewają się zwiększenia wzrostu gospodarczego w przyszłym roku. 35% badanych oczekuje, że w przyszłym roku będzie lepiej, a w czerwcu było ich 33%. 20% spodziewa się pogorszenia w gospodarce, a więc mniej niż 25% w czerwcu i 31% w styczniowej ankiecie Bloomberga.
J.B., ?Financial Times?, Bloomberg