Jeszcze tylko dziś inwestorzy-internauci będą mogli złożyć zlecenie za pośrednictwem wirtualnej platformy CA IB Securities ? caibon.com. Po zakończeniu piątkowej sesji strona zostanie zlikwidowana, po zaledwie pół roku funkcjonowania.Jak już wcześniej informował PARKIET, tym inwestorom, którzy korzystali z oferty caibon.com, proponuje się teraz przejście na internetowe usługi DM PBK lub BM BPH, które to firmy również należą do HypoVereinsbank. Istnienie trzech platform obrotu w ramach jednej grupy bankowej było zresztą oficjalnie podaną przyczyną zamknięcia caibon.com. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że wejście kolejnej wersji, na i tak już zatłoczony rynek, nie miało już większego sensu, zwłaszcza w sytuacji brokera, który dotychczas nie posiadał szerokiej bazy klientów indywidualnych. Sytuację pogorszyła silna dekoniunktura, z którą nie mogła sobie poradzić nawet kosztowna kampania medialna oraz promocje, które zdołały zainteresować kilka tysięcy internautów. Na usprawiedliwienie kierownictwa HVB można dodać, że sam pomysł powstał jeszcze w 2000 roku, przed przejęciem CA IB.Likwidacja caibon.com nie okaże się jednak zbawienna dla konkurencji, która ? być może ? liczy teraz na nieco szybszy przyrost rachunków. Według nie potwierdzonych informacji ? caibon.com. nie chce tego ujawniać, gdyż jak twierdzi ? nie ma takiego zezwolenia z centrali ? w ramach jego wersji działało zaledwie 16 (słownie: szesnastu) inwestorów. Dla pocieszenia tej nielicznej grupy, która być może już przyzwyczaiła się do stron caibon.com, pozostaje jedynie informacja, że podobne ?cięcie? zostało dokonane nie tylko w Polsce, ale również na Węgrzech.
Adam Mielczarek