Zła sytuacja amerykańskich firm i większy deficyt handlowy USA

Nowe niepokojące wyniki oraz prognozy amerykańskich przedsiębiorstw, a także wzrost deficytu handlowego USA spowodowały w piątek zniżkę notowań na Wall Street i rynku Nasdaq. Niepomyślne doniesienia zza Atlantyku utrwaliły spadek głównych indeksów europejskich.

Nowy JorkPodczas sesji czwartkowej Dow Jones zyskał 46,57 pkt. (0,45%), a Nasdaq 11,43 pkt. (0,6%). S&P 500 wzrósł o 0,31%. Russell 2000 podniósł się o 0,57%.W piątek od początku dnia na rynkach nowojorskich pojawił się spadek notowań. Inwestorów zaniepokoiły mniejsze zyski potentata informatycznego Dell Computer oraz zapowiedź gorszych wyników producenta samochodów Ford Motor. Ponadto o stratach powiadomił Maxim Integrated Products, a o mniejszych zyskach Analog Devices i sieć sklepów odzieżowych Gap. Ogólną atmosferę pogorszyły najnowsze dane statystyczne, które potwierdziły słabą aktywność w gospodarce amerykańskiej. W czerwcu doszło do pogłębienia deficytu handlowego, przy spadku eksportu oraz importu do najniższego poziomu od lutego 2000 r. Pesymistycznych nastrojów nie było w stanie poprawić bardziej przychylne nastawienie konsumentów do gospodarki USA, o czym poinformował uniwersytet w Michigan.Dow Jones obniżył się przed południem o ponad 119 pkt. (1,15%), a Nasdaq stracił 2,44%.LondynNiepomyślny początek sesji na rynkach nowojorskich utrwalił spadek notowań na parkiecie londyńskim. FT-SE 100 stracił 47,7 pkt. (-0,89%), przy czym najchętniej pozbywano się walorów firm telekomunikacyjnych oraz przedsiębiorstw przemysłu farmaceutycznego. Do najniższego poziomu od trzech lat spadła cena akcji Vodafone. W ich ślady poszły walory Colt Telecom i Cable & Wireless oraz czołowych producentów lekarstw AstraZeneca i GlaxoSmithKline. Staniały też papiery British Airways wskutek niekorzystnych wyników oraz prognoz australijskich linii lotniczych Quantas.FrankfurtDAX Xetra znalazł się na najniższym poziomie od 21 miesięcy, tracąc do godz. 18.00 147,40 pkt. (2,75%). Głównym powodem ogólnego spadku była dalsza zniżka notowań Deutsche Telekom, ze względu na spodziewany wzrost podaży jego akcji. Tymczasem inwestorzy sprzedawali walory firm motoryzacyjnych, a dodatkowo pogorszyły atmosferę niepokojące wieści z Wall Street. Spadek notowań spółek DaimlerChrysler, Porsche, BMW i Volksvagen pobudziły wiadomości o trudnej sytuacji amerykańskiego giganta Ford Motor. Niewielką część ostatnich strat odrobiły natomiast walory koncernu Bayer.ParyżParyski CAC-40 spadł o 105,25 pkt. (2,16%) do najniższego poziomu prawie od dwóch lat. Sesja była szczególnie niekorzystna dla Thomson Multimedia, którego walory staniały w związku z kłopotami amerykańskich firm high-tech oraz wymuszoną reorganizacją Philips Electronics. Wyraźnie spadły też notowania France Telecom, a zniżka cen akcji rozszerzyła się na firmy motoryzacyjne, zwłaszcza Renault, spółki farmaceutyczne i banki.TokioTokijski Nikkei 225 spadł o 69,48 pkt. (0,6%) do najniższego poziomu od szesnastu lat. Inwestorzy odnosili się niechętnie do akcji przedsiębiorstw high-tech ze względu na obawy, że w gospodarce USA nie dojdzie do wyraźnego ożywienia. Tym razem największy niepokój budziła sytuacja finansowa producenta mikroprocesorów Toshiba. W dalszym ciągu pozbywano się walorów Advantest i Rohm, a wzmocnienie jena powodowało spadek notowań spółek Sony oraz Canon, silnie uzależnionych od eksportu. Część czwartkowych strat odrobiły akcje Honda Motor, chętnie kupowano też papiery niektórych przedsiębiorstw tradycyjnych branż, w nadziei na złagodzenie polityki kredytowej przez Bank Japonii.HongkongNa parkiecie w Hongkongu obniżyły się zawyżone ceny akcji chińskich operatorów telefonii komórkowej China Mobile i China Unicom, przyczyniając się do spadku indeksu Hang Seng, który stracił 77,63 pkt. (0,66%). Sesja była natomiast korzystna dla banku HSBC. Jego notowania podniosły się pod wpływem nadziei na dalszą obniżkę stóp procentowych w USA. n

Kolumnę reDRZEJ KRZEMIRSKI i MICHAŁ NOWACKI