NBP zamierza zredukować sieć oddziałów
NBP zamierza przekazać bezpłatnie Bankowi Gospodarstwa Krajowego 32 placówki terenowe, zatrudniające około 2 tys. osób. Zakończenie tego procesu jest planowane na styczeń 2003 roku.Majątek NBP zostanie przekazany nieodpłatnie na podstawie umowy z BGK. Operacja ma być zamknięta do 31 stycznia 2003 roku. W celu jej przeprowadzenia wymagane były zmiany w prawie bankowym. ? W toku prac legislacyjnych nad prawem bankowym udało się wprowadzić zapisy, które pozwalają na zwiększenie przez bank państwowy lub komercyjny funduszy własnych poprzez przejęcie majątku otrzymanego nieodpłatnie od NBP ? powiedział PARKIETOWI Jerzy Stopyra, wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (na fot.).Obecnie Senat zgłosił już poprawkę do prawa bankowego. Wiceprezes Stopyra ma nadzieję, że na ostatnim, sierpniowym posiedzeniu Sejmu poprawka zostanie zaakceptowana. NBP równolegle prowadzi także rozmowy z BGK, który wyraził już wstępną zgodę na przeprowadzenie takiej operacji.Według Jerzego Stopyry, docelowy model struktury banku centralnego zakłada, że w każdym województwie będzie istniał jeden oddział. W sumie będzie posiadał 16 placówek plus Główny Odział Walutowo-Dewizowy w Warszawie, prowadzący m.in. obsługę ZUS, a w przyszłości rachunku krajowej kasy SKOK.NBP nie dokonał jeszcze wyceny sieci placówek. ? Takiej wyceny nie robiliśmy, gdyż nie wiedzieliśmy, czy dostaniemy legitymację prawną potrzebną do dokonania zmian. W przypadku przetargu na nasz majątek, organizowanego dla innych banków, dokonywalibyśmy wyceny w inny sposób. Musielibyśmy wówczas wynająć firmę, która wyceniłaby ten majątek i pomogła w jego zbyciu ? wyjaśnił wiceprezes. Przyznaje, że rozważany był ten wariant, ale głównym powodem wyboru BGK była ochrona pracowników. W przypadku sprzedaży w trybie przetargowym inwestor mógłby nie potrzebować personelu NBP. Wiceprezes oczekuje, że BGK będzie przez jakiś czas gwarantował zatrudnienie. Po przekazaniu placówek zatrudnienie w NBP zmniejszy się o 2 tys. z 6,5 tys. obecnie.Dotychczas struktura terytorialna NBP odpowiadała poprzedniemu podziałowi administracyjnemu kraju. W każdym z 49 starych województw miał on jedną swoją placówkę. Do tego dochodził warszawski oddział walutowo-dewizowy. Placówki banku zgodnie z ustawą o finansach publicznych miały za zadanie obsługę jednostek budżetowych.W ostatnich latach znaczna część zadań budżetowych wyszła spod kontroli państwa. Samorządy lokalne przejęły finansowanie m.in. szkół i służby zdrowia. ? To spowodowało, że liczba klientów, będących jednostkami budżetowymi, obsługiwanych przez NBP, zmalała. W tej chwili mamy około 4 tys. rachunków. Wcześniej ? trzy, cztery lata temu ? mieliśmy ich kilkakrotnie więcej ? powiedział wiceprezes.Drugim czynnikiem, który skłonił bank do przeprowadzenia reformy organizacyjnej, była zmiana struktury terytorialnej kraju. W miejsce 49 dawnych województw powstało 16 nowych.Sytuacja ta skłoniła NBP do podjęcia w 1999 roku prac nad reformą sieci terenowej. Według Jerzego Stopyry, bank nie chciał dokonywać zmian kosztem pogorszenia obsługi klientów oraz zwolnień około 2 tys. pracowników. Dlatego najlepszym rozwiązaniem okazał się pomysł przekazania placówek do Banku Gospodarstwa Krajowego. Obecnie posiada on 7 placówek, a zatrudnia 420 osób.
Piotr Utrata