Rynek ubezpieczeń na życie okres świetności ma już za sobą

Towarzystwa sprzedające ubezpieczenia na życie stanęły przed nie lada problemem ? zwiększa się liczba klientów rezygnujących z polis, zmniejsza natomiast wartość nowo pozyskiwanych składek.Analiza wstępnych wyników finansowych towarzystw ubezpieczeń na życie wskazuje jednoznacznie, że okres prosperity ten sektor ma już za sobą. Ubezpieczycielom nie sprzyja przede wszystkim pogarszająca się sytuacja gospodarcza i wynikające z tego spowolnienie dynamiki popytu konsumpcyjnego. Klasa średnia, naturalna baza klientów towarzystw ubezpieczeń na życie, została już praktycznie zagospodarowana przez firmy, które pojawiły się w Polsce na początku lat 90.Paradoksalnie, ubezpieczycielom nie sprzyja także wzrost świadomości ubezpieczeniowej (czy bardziej ? poziomu wiedzy ekonomicznej) konsumentów. Właściciele polis, niezadowoleni z poziomu ochrony czy osiąganych wyników inwestycyjnych, rezygnują coraz częściej z usług ?swoich? firm ubezpieczeniowych.Wielka czwórkaSpośród czterech największych działających w Polsce towarzystwa ubezpieczeń na życie ? PZU, Commercial Union, Nationale-Nederlanden oraz Amplico Life ? najlepiej ze słabnącą koniunkturą radzi sobie holenderski Nat-Ned. W I półroczu tego roku spółka odnotowała 17-proc. wzrost przypisu składki brutto do poziomu 470 mln zł. Jej bezpośredni konkurent ? Amplico Life ? odnotował zaledwie 7-proc. wzrost sprzedaży do poziomu 448,85 mln zł. I tym samym traci kolejne ułamki punktu procentowego udziału w rynku. Jeśli nie zmotywuje agentów, niedługo może stracić Nationale-Nederlanden z oczu. Ze stagnacją nie radzi sobie także Commercial Union Polska TUnŻ. Jego akwizytorzy, sprzedający w ostatnim czasie z takim powodzeniem ubezpieczenia mieszkań na rzecz Commercial Union Polska Towarzystwo Ubezpieczeń Ogólnych, najwyraźniej zapomnieli o swoich podstawowych obowiązkach. W konsekwencji przypis życiowego CU zwiększył się na koniec czerwca tylko o poziom inflacji (6%). O utrzymanie swojego udziału w rynku zażarcie walczy PZU Życie. Lider zebrał 2,33 mld zł, czyli o 9% większą wartość składek niż w I półroczu 2000 r. PZU Życie, krytykowane przez konkurentów za ?archaiczny? portfel (zdominowany przez grupowe ubezpieczenia typu ?P?), paradoksalnie właśnie dzięki niemu znacznie lepiej poradziło sobie z panującą dekoniunkturą.Grupa pościgowaLiderzy w dalszym ciągu utrzymują silną pozycję. Według analityków, ich łączny udział w polskim rynku ubezpieczeń na życie obniży się z 94,6% w I półroczu roku 2000 do 92,9 proc. w I półroczu roku 2001 r. Pozostałe 1,7 pkt. proc. przypadnie w większości firmom znajdującym się na kolejnych miejsca pierwszej dziesiątki rankingu pod względem przypisu składki brutto. Allianz Życie, Zurich Życie, Ergo Hestia STUnŻ, Winterthur (oficjalne wyniki zostaną ujawnione pod koniec sierpnia), Warta Vita oraz Gerling Życie. Pierwsze cztery firmy przekroczyły już magiczny próg 1-proc. udziału w rynku i kontynuują wspinaczkę na kolejne stopnie. Spośród nich najwyższą, bo 56-proc., dynamiką wzrostu wykazuje się Ergo Hestia. Najwyraźniej służy jej przejęcie, na początku br., dwóch dużych agencji pośrednictwa ubezpieczeniowego Konception I i Konception II (niegdyś pracowały dla CU). Pozostałe firmy, mimo czasem imponującej dynamiki, wykazują się przypisem składki poniżej 20 mln zł, a więc ich udział w rynku nie przekracza 0,5%.Trzy razy więcejwypłat niż wpłatNad towarzystwami sprzedającymi na polskim rynku ubezpieczenia na życie zaczynają gromadzić się ciemne chmury. Wynikające z pogarszającej się sytuacji gospodarczej ograniczanie przez naszych rodaków wydatków, powoduje nie spotykane do tej pory zwiększenie liczby rezygnacji z polis. Wypłaty odszkodowań rosną wręcz lawinowo. Dynamika wypłacanych świadczeń jest blisko trzykrotnie wyższa niż dynamika pozyskiwana przez sektor składki. W większości przypadków wartość odszkodowań jest dwu-, trzykrotnie wyższa niż przed rokiem. Niekorzystnej tendencji oparło się właściwi tylko PZU Życie (wzrost odszkodowań o 16%) oraz w mniejszym stopniu Inter Życie (28%) i Universum Życie (56%).Wygląda na to, że spełniają się prognozy analityków, którzy ostrzegali, że po okresie intensywnego zbierania składki w poprzednich latach nadchodzi czas wypłat. Część firm informuje o rosnącej liczbie klientów wykupujących przed czasem ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym, które były do tej pory kołem zamachowym sektora. Niestety, klienci decydują się na to, pomimo iż rezygnacja (wykup) polisy w pierwszych latach jest bardzo dotkliwy finansowo (prowizje administracyjne i akwizycyjne).Mniejsze zyskiMimo okresowej dekoniunktury zagregowany wynik finansowego sektora ubezpieczeń na życie nadal pozostaje dodatni. Wzrost wypłaty odszkodowań oraz konieczność utworzenia wyższych rezerw spowodowały jednak jego obniżenie do 253,48 mln zł, wobec 380,21 mln zł rok wcześniej. Osiem firm wypracowało łączny zysk netto w wysokości 353,79 mln zł.Reszta (18) poniosła łączną stratę w wysokości ponad 100,31 mln zł (Warta Vita nie podaje wyniku netto, ale spadek kapitałów własnych jednoznacznie wskazuje na kilkumilionową stratę). Najwyższy zysk netto ? 188,44 mln zł ? wypracował PZU na Życie, był on niższy o 39% od tego sprzed roku. Podobny, bo 37-proc. spadek zysku netto odnotował Commercial Union (66,29 mln zł, wobec 104,62 mln zł). To właśnie te dwie firmy ?odpowiadają? głównie za spadek zagregowanego zysku netto sektora. Nie zdołały tego poprawić wzrosty zysku dwóch kolejnych firm w rankingu: Nationale-Nederlanden (wzrost o 147%, do 18,16 mln zł) i Amplico Life.Pozytywną tendencją jest redukowanie strat przez Allianz Życie i Zurich Życie i umiarkowany wzrost strat u Ergo Hestii (7%). Wygląda więc na to, że firmy z ?grupy pościgowej? mają już za sobą etap budowania struktur organizacyjnych i ich właściciele mogą w niedługim czasie liczyć na pierwsze zyski. Natomiast pozostałe firmy, będące na etapie rozwijania działalności powiększają stratę. Jest to właściwie naturalne zjawisko. Wraz ze wzrastającą konkurencją i jednoczesnym spadkiem zainteresowania zakupem polis na życie perspektywa zysku oddala się od nich o kolejne lata.

T.B.