Pogłębia się kryzys w branży leasingowej
W minionym półroczu w Polsce przestało istnieć około 40 firm leasingowych ? wynika ze wstępnych szacunków Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych. Spółkom, którym udaje się przetrwać na rynku, wyraźnie pogorszyły sięwyniki finansowe. Główny powód kryzysu w branży to trudnościniezależnych firm z dostępem do nowych kredytów oraz pogorszeniesytuacji finansowej klientów.
Konferencja Przedsiębiorstw Leasingowych szacuje, że w ostatnich latach działało w Polsce 130?140 firm leasingowych. Do wszystkich regularnie były wysyłane ankiety, na podstawie których KPL opracowywała sytuację leasingu w kraju. ? Zwykle KPL otrzymywała około 70 odpowiedzi. Pozostałe firmy z różnych powodów nie przesyłały nam informacji, ale wiedzieliśmy, że istnieją. Zwrot korespondencji z adnotacją pocztową ?adresat nieznany? następował zwykle w 4?5 przypadkach. Dotyczył on spółek, które przestały istnieć lub zmieniły siedzibę ? wyjaśnia Andrzej Płochocki, dyrektor KPL. Obecnie, po rozesłaniu ankiet służących do przygotowania zestawienia wyników za I półrocze br., KPL już otrzymała 45 zwrotów od ?nieznanych adresatów?. ? Wprawdzie część z nich mogła w celu redukcji kosztów zmienić siedzibę na mniej wystawną, ale najbardziej prawdopodobne jednak jest, że spółki te w minionym półroczu przestały istnieć. Uważam jednak, że są to pojedyncze przypadki. Poza tym, wiarygodna firma nie zaciera śladów i zwykle pozostawia przynajmniej do wiadomości poczty nowy adres. Dlatego też oceniam, że przestało istnieć około 90% spośród firm, w przypadku których nastąpił zwrot korespondencji ? stwierdził A. Płochocki.Według niego, pozostałe spółki, którym udaje się utrzymać na powierzchni, w zdecydowanej większości zanotowały 50-proc. lub większy spadek obrotów. Jego zdaniem, przyczynia się do tego sytuacja gospodarcza kraju, która powoduje zmniejszenie skali inwestycji, a co za tym idzie ? zmniejszenie liczby klientów korzystających z leasingu. Przy czym szczególnie dotkliwie spadek koniunktury odczuły spółki zajmujące się środkami transportu.Mimo że część analityków bankowych prognozuje, że pod koniec roku koniunktura się poprawi i nastąpi ożywienie na rynku kredytowym, to, zdaniem Andrzeja Płochockiego, niektóre spółki leasingowe mogą już tego nie doczekać. Zamrożenie finansowania niezależnych firm leasingowych od maja ub.r. już wystarczyło, żeby wiele z nich zniknęło z rynku.Rynek przejmująspółki bankoweAndrzej Płochocki obawia się, że banki, wykorzystując sytuację związaną wcześniej z postępowaniem układowym, a ostatnio z upadłością BG Leasing, pod pozorem ochrony interesów depozytariuszy wprowadziły restrykcje kredytowe, eliminując przy tym konkurencję dla spółek leasingowych będących ich własnością. Uważa, że proces ten może negatywnie się odbić na wynikach banków, gdyż ich zaangażowanie w branżę leasingową sięga kilku miliardów zł. Pod koniec ub.r. KPL szacowała je na 15?16 mld zł.Zdaniem Władysława Bajserta, prezesa Carcade, wstrzymanie finansowania przez banki dotknęło głównie firmy niebankowe. W tych warunkach wzrost obrotów zanotowały niektóre spółki bankowe. Według niego, przejmują one rynek i klientów dotychczas obsługiwanych przez firmy niezależne.Również w opinii Piotra Kaczmarka, wiceprezesa EFL, brak finansowania biznesu leasingowego jest główną przyczyną kłopotów branży. W przeciwieństwie do przedstawiciela KPL, uważa on jednak, że działanie banków nie jest celowe i nie dąży do zlikwidowania konkurencji dla własnych firm leasingowych. Według niego, w momencie gdy wraz z ograniczeniem możliwości finansowania w bankach nastąpiło pogorszenie sytuacji w gospodarce, wiele firm zaczęło mieć problemy ze spłatą rat leasingowych. W tych warunkach nawet aktywa dobrej jakości posiadane przez te firmy uległy pogorszeniu. Coraz więcej klientów spóźnia się z terminowym dokonywaniem opłat. Jest to trend obserwowany od kilku miesięcy.? A na to patrzą banki i nie chcąc nadmiernie ryzykować zahamowały udzielanie kredytów łkom leasingowym ? dodał P. Kaczmarek.Z obserwacji wiceprezesa EFL wynika też, że przy obecnym stanie rynku trudno jest przetrwać nawet firmom, które miały zdrowe aktywa w swoich portfelach. Mając przychody z wcześniej zawartych umów mogą one przez jakiś czas funkcjonować, nie otrzymując kredytów i nie zawierając nowych umów, muszą jednak dokonać znacznych redukcji kosztów.P. Kaczmarek zwraca uwagę na fakt, że od przyszłego roku wszystkie firmy będą musiały prowadzić rachunkowość według standardów międzynarodowych. Przewiduje, że wiele spółek wykaże wówczas ujemne kapitały. Ich właściciele będą musieli wtedy je dokapitalizować albo ogłosić upadłość.Lider mniej odczuwakłopotyWyniki finansowe spółek leasingowych będących w publicznym obrocie potwierdzają opinię przedstawicieli branży leasingowej. Wszystkie odnotowały pogorszenie koniunktury. Dotyczy to zarówno EFL, lidera branży, należącego do czołówki Clifu, jak i mniejszego Lubelskiego Towarzystwa Leasingowego. Najbardziej boleśnie zmniejszenie zainteresowania usługami leasingowymi odczuła jednak notowana na Centralnej Tabeli Ofert spółka Leasco.W I półroczu przychody ze sprzedaży Europejskiego Funduszu Leasingowego wzrosły do 530,9 mln zł z 458,9 przed rokiem. Po dwóch kwartałach zysk netto spółki spadł jednak do 30,3 mln zł z 37,7 mln w analogicznym okresie ub.r. Prawdopodobnie jest to rezultat ostrej konkurencji na rynku, która prowadzi do obniżania marż. Wrocławska firma podała, że w I półroczu przekazała w leasing aktywa o wartości 595 mln zł, co oznacza wykonanie planu na ten rok w 40%. Spółka zaznaczyła jednak, że jest to efekt sezonowości działania, najwięcej umów jest bowiem zawieranych w IV kwartale. Największy wzrost (o 76,5%) wartości umów spółka zanotowała w segmencie maszyn i urządzeń. Znaczny przyrost (o 11%) nastąpił w przypadku pojazdów, które dominują w portfelu leasingowym EFL. W sumie wartość środków oddanych w leasing w I półroczu br. wzrosła o 21% w porównaniu z analogicznym okresem 2000 roku.Niższy zysk ClifaW przypadku Clifa przychody ze sprzedaży w I półroczu spadły do 86,3 mln zł wobec 90 mln zł przed rokiem. Spółka zanotowała po dwóch kwartałach 815 tys. zł zysku netto wobec 2,8 mln zł w I połowie ub.r. W komentarzu do wyników Clif poinformował o trudnościach z dostępem do źródeł finansowania działalności, ale zaznaczył jednocześnie, że zachowuje rentowność i jest wypłacalny. Być może w drugim półroczu sytuacja Clifu poprawi się w związku z podpisaniem umowy z Volksbankleasing Polska o sprzedaży wspólnych produktów leasingowych.LTL generuje stratęLTL podał, że strata netto w I półroczu zwiększyła się do 9,9 mln zł wobec 249 tys. zysku przed rokiem. Należy jednak dodać, że sytuacja spółki uległa znacznemu pogorszeniu pod koniec ub.r. W 2000 roku LTL zanotował 4,9 mln zł straty netto. W I półroczu przychody ze sprzedaży spadły do 20,7 mln zł z 32,2 mln zł przed rokiem.W komentarzu do wyników za ostatnie półrocze LTL bez ogródek napisał, że wartość inwestycji spółki w umowy leasingu w 2000 roku była o ponad połowę niższa od poziomu z 1999 roku. Natomiast w roku bieżącym wartość nowo zawartych umów leasingu stanowi już tylko śladową część stanu z roku ubiegłego. Według spółki, jest to głównie efekt braku możliwości finansowania nowych transakcji leasingowych, wynikającej z polityki banków ograniczających zaangażowanie w przedsiębiorstwa leasingowe.Wyniki LTL obciążają także koszty obsługi obligacji, które wyniosły w drugim kwartale 2,3 mln zł. Negatywnie na nie wpłynęło rozwiązanie części umów, w tym dotyczącej nieruchomości leasingowanej przez Daewoo Motor Polska. Sytuacja LTL w tym względzie może poprawić się w drugim półroczu, ponieważ spółka wydzierżawiła tę nieruchomość.Najgorzej z LeascoW najgorszej sytuacji jest jednak Leasco. W lipcu Sąd Rejonowy w Częstochowie otworzył postępowanie układowe spółki. Wcześniejsze propozycje układowe spółki przewidywały redukcję długów o 40% oraz rozłożenie płatności w czasie. Rozważana była także konwersja długu na akcje. Po czterech kwartałach roku obrotowego kończącego się 30 czerwca 2001 roku Leasco, przy kapitale własnym wynoszącym 4,5 mln zł, miało 134,5 mln zł zobowiązań, z czego 94,6 mln zł stanowiły zobowiązania krótkoterminowe. W tym czasie strata netto spółki wzrosła do 11,6 mln zł przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 27,4 mln. W połowie maja NWZA Leasco nie przyjęło uchwały w sprawie emisji nowych akcji. Pieniądze pozyskane ze sprzedaży nowych walorów miały zostać przeznaczone na zrestrukturyzowanie zadłużenia.Firmy znikająpo cichu? Na podstawie wyników spółek leasingowych za I półrocze wyłania się nie najlepszy obraz kondycji całej branży. Mniejsze firmy, szczególnie niezależne, odnotowują straty. Na rynku mówi się, że coraz więcej firm upadnie w najbliższych miesiącach ? twierdzi Piotr Kaczmarek. Jego zdaniem, o odejściach z branży nie mówi się głośno. Często procesy te nie są widoczne, ponieważ dotyczą firm o zasięgu lokalnym.Według niego, w sytuacji braku dostępu do kredytów, część firm ogranicza działania i jest mniej aktywna. ? Na drugim biegunie znajdują się spółki, które wchodzą na rynek. W ostatnim czasie agresywnie zdobywa udziały firma Orix oraz Volksbankleasing Polska. Dobrze sobie również radzą spółki, których właścicielami są banki. Należą do nich m.in. Bankowy Leasing, BEL Leasing. Nie odnotowują one negatywnych zjawisk odczuwanych w sektorze ? powiedział wiceprezes EFL.
Piotr Utrata