Katastrofa. To określenie prof. Belki na stan finansów publicznych po czterech latach rządów (...) AWS i UW z panem Balcerowiczem na czele. tralaRynek jest super ? lubię grać na emocjach. I przewiduję, że tak będzie jeszcze przez jakiś czas ? zakładam konsolidację 900?1300 na WIG20 i grę ?od ściany do ściany?. EpikurPowszechnie wiadomo, że hossę wywołują inwestorzy instytucjonalni. Obroty od tygodnia dobitnie pokazywały, że mamy techniczne odbicie w bessie, no może parę nawiedzonych głów nie bacząc na to ogłosiło hossę. Rynek jest słaby, nie ma na nim poważnego kapitału, który wywołałby trwały wzrost. Odbicie polegało na pchaniu do góry firm z WIG20. Kasa się skończyła. Odbicie też. Wracamy do trendu. To, co się dało wyciągnąć na plotkach na temat paru firm, zostało wykorzystane. Kto nie wyskoczył, ten gapa. fanfaraCoś dla wiarołomnych łapaczy dołków! Jak wiemy, na wykresie WIG20 widoczna jest formacja RGR z linią szyi biegnącą po dołkach z marca ?99, października ?99, października ?00 ? zasięg tej formacji to spadek indeksu do wart. 550?600 pkt., czyli do dołka z kwi ?95. Następnie, jeśli poprowadzimy linię trendu spadkowego na indeksie WIG20 (wyk. liniowy) po szczytach z marca ?00, grudnia ?00 i niżej, to otrzymujemy, że wartość, na jakiej ta linia trendu spadkowego będzie się znajdować w lipcu 2002 r., wynosi 600 pkt. Podobna formacja RGR jest widoczna na wykresie koniunktury gospodarczej publikowanej przez GUS (1999?2001) ? co zapowiada jej spadek do poziomu najniższego od 1995 r. (zbieżność?). Zakładając czyszczenie pola przez nowy rząd ? SLD? ? w pierwszym roku władzy, należy uznać ten scenariusz za bardzo prawdopodobny. Dołek WIG20 ? 600 pkt. Ciekawe tylko, kto wtedy będzie spekulował na kontraktach terminowych, gdy 1-proc. wzrost indeksu to tylko 6 pkt. (z czego 2 lub 3 pkt. to prowizja za kontrakt otw/zamk. pozycji) ? obrót będzie pewnie taki jak na FTECH???!!:)))))) drsłonikDoznałem tego niesamowitego uczucia, czytając nieprawdopodobnie pokręcone prognozy indeksów z wyznaczonymi, niemal z aptekarską dokładnością, poziomami. A wychodzą te poziomy adeptowi sztuki prekognicji kapitałowej w oparciu o fale Elliotta. Otóż byłem słuchaczem niemal identycznego wywodu lat temu kilka, w jednym z POK-ów. I co mnie w tym najbardziej zdziwiło, to prawdziwie fanatyczny sposób prognozowania w oparciu o dogmaty falowe. Pomyślałem sobie wtedy, że ktoś, kto ma tak swoiste podejście do analizy technicznej, musi być geniuszem, albo kompletnym porąbańcem. Czas pokazał, że tym drugim. Od tej pory zacząłem obserwować wyznawców fal. Okazuje się, że dyskutowanie z nimi ma taki sam sens, jak rozmowa ze ścianą. Oni nie dyskutują, oni wyznaczają. A jak już wyznaczą, to trzymają się swoich prognoz jak Pretcher, któremu jest wszystko jedno, czy wzrost skończy się na poziomie 3000 pkt., czy 10 000 pkt. (chodziło o DJ). Niestety, ich kapitałom nie jest to tak bardzo obojętne, ale pomijają to już milczeniem. Tacy fanatyczni wyznawcy, jak w krzywym zwierciadle, ukazują nasze słabości i dlatego tak bardzo to jest dla nas denerwujące. Fanatyzm nie pozwala niezależnie myśleć i lepiej się wystrzegać dogmatycznych i nie podlegających dyskusji zasad. Fanatyzm po prostu zwalnia od myślenia i prowadzi prościutką drogą do ruiny finansowej, umysłowej i zdrowotnej, czego nikomu nie życzę.:-)))))))))))) FilutŚmiać mi się chce z analityków-inwestorów szeroko rozwodzących się nad tym, czy na rynku panuje bysio czy misio... Czyje analizy są trafniejsze ? longów czy szortów... Według mnie, rynek terminowy ma marginalne znaczenie. To jest zabawa zawodników z małą kasą. Prawdziwy ruch odbędzie się na rynku akcji i wcale nie pokażą tego wcześniej kontrakty. Dlaczego? Ponieważ znaczniejszy wzrost może wywołać tylko zagranica. O tym każdy wie, kto chociaż trochę śledzi historię (aczkolwiek krótką) naszej giełdy. Obroty 90 mln przy ponad 200 spółkach to są grosze. Na naszej (zresztą na każdej) giełdzie najważniejsze są obroty. Kiedy napływają pieniądze, wówczas pękają bez żadnego problemu linie oporu, czarne świece itd. Większość jest wtedy zaskoczona, a to po prostu zagranica postanowiła trochę rozbujać nasz rynek. Tak będzie i teraz. Kiedy to nastąpi ? to zawsze pozostaje sprawą otwartą. Jeżeli popłyną z gospodarki korzystne informacje, finanse publiczne nie będą się pogarszać, to jakiś kapitał może napłynąć jesienią. Dlatego najważniejsze są OBROTY. wiedźminLista dyskusyjna jest elementem naszego wortalu finansowego www.parkiet.com.pl W tej rubryce staramy się zachować jak najwierniej styl postów z listy.Zapraszamy do wirtualnych pogawędek!