TechWIG od trzech tygodni porusza się w trendzie bocznym, ograniczonym z jednej strony przez lukę bessy z 9 sierpnia br. (630?636 pkt.), z drugiej natomiast przez historyczne minimum (590 pkt.). Tym samym nie doszło do prognozowanego przeze mnie przyśpieszenia spadków, czego konsekwencją miała być panika, ostatecznie kończąca tę najdłuższą w 1,5-rocznej bessie falę wyprzedaży. Sprawia to, że obecnie trudno wyrokować, czy średnioterminowy dołek jest już za nami, a obserwowana konsolidacja to wstęp do wzrostów w średnim terminie, czy też jest to jedynie przystanek w dalszej drodze na południe. W ocenie rynku w żaden sposób nie pomagają podstawowe wskaźniki, generujące przeciwstawne sygnały, np. na MACD i RSI już od tygodnia utrzymują się sygnały zajęcia długich pozycji, podczas gdy zarówno układ średnich, jak i Price ROC w dalszym ciągu sugerują utrzymywanie się presji podażowej.Bardziej jednoznaczne wnioski płyną z analizy świec. Liczne podażowe kształty, powstałe tuż poniżej silnego oporu na poziomie 630 pkt. (lokalny dołek z 25 lipca i luka bessy z 9 sierpnia br.), każą sądzić, że w najbliższym czasie indeks wykona ruch do dolnego ograniczenia trendu horyzontalnego (590 pkt.). Dopiero tam rozstrzygnie się, czy strona popytowa ma na tyle siły, by utrzymać rynek w trendzie bocznym.