Czeskie stopy pozostały na nie zmienionym poziomie
Podobnie jak w środę, także i wczorajsza sesja zakończyła się deprecjacjąwszystkich indeksów giełdowych w naszym regionie. Analitycy są zgodni, że na taką sytuację mają głównie wpływ spadki za oceanem.
BudapesztBez zaskoczeń przebiegła czwartkowa sesja w Budapeszcie. W porannych komentarzach analitycy spodziewali się niewielkiego spadku giełdy w ślad za światowymi rynkami. I tak też się stało. BUX zamknął sesję na poziomie 6343,15 pkt. ? o 0,09% niższym niż w środę. Największy spadek, na fali oczekiwań dotyczących spadku ruchu turystycznego na Węgrzech, stał się udziałem sieci hotelowej Danubius. Walory tej firmy straciły aż 7%. Nie mniej spektakularna deprecjacja (5,9%) dotknęła Antenna Hungaria. Inwestorzy wyprzedawali papiery w obawie, że opóźnienie w prywatyzacji spółki zniechęci potencjalnych partnerów branżowych do nabycia akcji. O ponad 4% obniżyła się wartość akcji Graboplastu w obawie przed spadkiem popytu na produkty tej firmy. Na przeciwległym biegunie znalazły się walory Egisu, który zyskał 1,5%. Drugi co do wielkości węgierski producent leków może się pochwalić w tym roku najwyższą stopą zwrotu z akcji.PragaPozostawienie stóp procentowych przez czeski bank centralny na nie zmienionym poziomie nie wpłynęło w znaczący sposób na czwartkowe notowania na praskim parkiecie. Zgodnie z oczekiwaniami, główny indeks PX50 zanotował spadek o 0,73% i zamknął dzień na poziomie 367,9 pkt. Największe spadki stały się udziałem Unipetrol (1,09%) oraz Cesky Telecom (0,95%). Nadal utrzymywały się bardzo niskie obroty. Czescy analitycy uważają, że bez napływu świeżego zagranicznego kapitału nie ma większych szans na poprawę nastrojów na parkiecie. ? Nasz rynek znajduje się pod negatywną presją największych światowych giełd ? powiedział Reuterowi Lubomir Vystavel z ING Barings.MoskwaPo raz kolejny firmy z branży petrochemicznej wystąpiły w roli liderów zainteresowania rosyjskich inwestorów giełdowych. W centrum uwagi były w czwartek znów papiery Sibnieftu, które straciły 7,4%. Znaczna deprecjacja stała się także udziałem Mosenergo (2,8%), Surgutnieftiegazu (1,9%), UES (1,9%) oraz Gazpromu (1,8%). Analitycy tłumaczyli deprecjację możliwością zmniejszenia światowego zapotrzebowania na ropę naftową w związku ze spowolnieniem gospodarki amerykańskiej. W efekcie podstawowy indeks moskiewskiego parkietu RTS stracił wczoraj 2,25% i zanotował poziom 202,86 pkt.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i grzegorz zybert