Wzrosły wczoraj główne indeksy GPW, mimo spadków na zagranicznych giełdach. WIG20 zyskał 0,9% i osiągnął 1131 pkt. Bohaterem sesji był Elektrim. Jego akcje zdrożały o 4,5%. Gorączkę zakupów wywołały pogłoski o zbliżającej się finalizacji umowy z Vivendi. Wczorajszy popyt na papiery Elektrimu pochodził z zagranicznych biur maklerskich. Na zamknięciu za akcje płacono po 20,9 zł.Wzrosły także akcje pozostałych polskich blue chips. KGHM zyskał 2,4%. Zdrożały też akcje PKN ORLEN (+0,9%) i TP SA (+0,8%). Pomimo ostatnich zawirowań na scenie politycznej, znaczne pakiety akcji obu spółek mogą jeszcze przed wyborami trafić w ręce branżowych inwestorów.Wśród banków nadal wyróżnia się BZ WBK. Tym razem akcje te zyskały 3,6% i osiągnęły kurs 34,9 zł. Na rynku już pojawiły się spekulacje, że główny akcjonariusz spółki AIB będzie dążył do ogłoszenia wezwania na pozostałe papiery. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne, wziąwszy pod uwagę, że Irlandczycy mają 71% akcji, co daje im niemal pełną kontrolę nad spółką.Ostygła atmosfera wokół spekulacji dotyczących szybkiego połączenia Prokomu z Softbankiem. Po dementi przedstawicieli obu spółek ich kursy spadły odpowiednio o 1,6 i 1,7%.O 9,2% zdrożał Sokołów, gdy poinformowano, że EBOiR odkupi akcje spółki od Federacji Farmerów Szwedzkich. Kurs Elektromontażu Export wzrósł o 10,8%, co prawdopodobnie ma związek ze sprzedażą nieznanemu inwestorowi znaczącego pakietu akcji spółki przez NFI Jupiter.