Po wygraniu wyborów koalicja SLD-UP zamierza zmienić strukturę przyszłego rządu - ma być mniej ministrów i ministerstw oraz stanowisk kierowniczych w administracji rządowej. SLD chce też zniesienia Senatu. Szef SLD Leszek Miller zapowiedział zamrożenie w 2002 r. płac osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych w administracji rządowej oraz diet poselskich i senatorskich na poziomie roku obecnego. Jednocześnie diety parlamentarzystów miałyby być opodatkowane na ogólnych zasadach obowiązujących w przypadku dochodów osobistych obywateli. Miller poinformował, że wprowadzona zostanie zasada publicznego informowania, kto i za co został nagrodzony z puli środków będących w dyspozycji premiera. Sojusz proponuje też ograniczenie o połowę dotacji z budżetu państwa dla partii, które w wyniku wyborów wprowadzą do parlamentu swoich przedstawicieli. SLD postuluje zniesienie Senatu, zmniejszenie liczby członków Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Rady Polityki Pieniężnej - co będzie wymagało zmiany konstytucji. Szef SLD zapowiedział także likwidację 17 kas chorych i utworzenie od 4 do 6 regionalnych funduszy ubezpieczenia zdrowotnego. Badane są także prawne możliwości zablokowania wypłaty trzymiesięcznych odpraw dla kadry kierowniczej w centralnych terenowych ogniwach administracji rządowej - mówił Miller. Projekt Sojuszu zakłada, że rząd będzie złożony z premiera i 15 ministrów. Miller powiedział w piątek dziennikarzom, że jest to o siedmiu członków rządu mniej niż na starcie rządu Jerzego Buzka i o dwóch mniej niż obecnie. Sojusz zapowiada zlikwidowanie pozostałości układu branżowego przez powierzenie jednemu ministrowi działów: łączność, transport, gospodarka morska, gospodarka przestrzenna i mieszkaniowa . Sojusz chce też zniesienia urzędu ministra koordynatora służb specjalnych, którego zadania pokrywają się - według SLD - z obowiązkami prezesa Rady Ministrów. Według Sojuszu, premier miałby sprawować bezpośredni nadzór nad: Centrum Rządu, Urzędem Komitetu Integracji Europejskiej oraz służbami specjalnymi, tzn. Agencją Wywiadu i Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, których utworzenia chce SLD. Sojusz przewiduje, że w składzie Rady Ministrów oprócz premiera znajdą się ministrowie: edukacji narodowej i sportu, finansów, gospodarki i rozwoju regionalnego, infrastruktury, kultury, nauki i informatyzacji, obrony narodowej, pracy i polityki społecznej, rolnictwa i rozwoju wsi, skarbu państwa, sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i administracji, spraw zagranicznych, środowiska, zdrowia. Ponadto mają być zniesione lub zlikwidowane organy administracji rządowej, agencje rządowe, które np. źle realizują swoje zadania. Miller poinformował, że na obecnym etapie projektowana jest likwidacja ponad 20 centralnych urzędów administracji rządowej. Sojusz zamierza znieść cztery stałe komitety Rady Ministrów: Komitet Ekonomiczny, Komitet Społeczny, Komitet Spraw Obronnych oraz Komitet Polityki Regionalnej i Zrównoważonego Rozwoju. Zastąpi je jeden stały komitet złożony z sekretarzy stanu reprezentujących wszystkich członków Rady Ministrów. Miller deklaruje, że zmniejszy się liczba kierowniczych stanowisk w administracji rządowej: o 4 sekretarzy stanu, 35 podsekretarzy, 18 kierowników i zastępców kierowników urzędów centralnych oraz o 16 wicewojewodów (jeden wicewojewoda w każdym województwie). SLD proponuje również zmniejszenie liczby polityków w administracji rządowej przez ograniczenie o połowę liczby doradców politycznych w ministerstwach i zlikwidowanie etatów doradców politycznych w urzędach centralnych. Szacujemy, że zmniejszymy kadry w administracji rządowej o ok. 2,5 tys. osób - mówił Miller. Sojusz zapowiada, że wykorzysta wszystkie możliwości w Sejmie i Senacie dla doprowadzenia w trybie zmian w konstytucji oraz w ustawach do zniesienia Senatu, zmniejszenia liczby członków Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Rady Polityki Pieniężnej, ograniczenia liczby radnych, a także członków organów zarządzających w samorządzie terytorialnym Normą stanie się jawność procedur decyzyjnych i bieżąca informacja o pracach i zamiarach rządu - mówił szef Sojuszu. Powiedział, że opozycja parlamentarna uzyska instytucjonalne gwarancje udziału swoich przedstawicieli w podmiotach programowania strategicznego w dziedzinach: bezpieczeństwa narodowego, polityki zagranicznej, integracji z UE oraz służby cywilnej.

(PAP)