Wypracowanie zysku netto w 2002 r. planuje zarząd Naftobudowy. Będzie to możliwe dzięki wprowadzanemu właśnie programowi restrukturyzacji. Plan przewiduje m.in. redukcję zatrudnienia oraz sprzedaż zbędnego majątku. ? Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że w 2002 r. spółka będzie miała dodatni wynik finansowy ? mówi Jerzy Bradecki, prezes zarządu krakowskiej firmy. W jego opinii, nie jest wykluczone, że ten rok Naftobudowa zamknie stratą, podobnie jak to miało miejsce w 2000 r. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku skonsolidowane przychody wyniosły 210 mln zł, a strata netto 4,1 mln zł.Giełdowa firma zwolni w tym roku około 15% załogi. Dotychczas odeszło z pracy 100 osób (obecnie zatrudnienie wynosi prawie 880 osób), a do końca 2001 r. zwolnionych zostanie dalszych 30?40 pracowników. Sprzedaż niewykorzystywanego majątku (jego wartość szacuje się na 18 mln zł) ma na celu ograniczenie poziomu zadłużenia Naftobudowy. Według prezesa Bradeckiego, roczne koszty finansowe powinny zamknąć się kwotą 7 mln zł. Największym obciążeniem dla spółki jest spłata kredytu o wartości 23 mln zł na zakup papierów Naftobudowy Holding.Trudna sytuacja finansowa Naftobudowy nie zachęca inwestorów do kupowania jej papierów. W efekcie akcje, które na początku roku kosztowały jeszcze 6 zł, pod koniec lipca wyceniono na 1,61 zł. W sierpniu walory spółki zanotowały zwyżkę, a wczoraj kosztowały 2,20 zł.

GMZ, Reuter