Przedłużająca się stabilizacja cen zakończyła się zdecydowanym atakiem niedźwiedzi, które sprowadziły WIG20 do poziomu 1147 pkt., czyli nieco poniżej wczorajszego zamknięcia. To zdecydowanie niepomyślna okoliczność niwelująca szanse na zamknięcie rynku powyżej SK-45, która okazuje się bardzo silnym oporem. Negatywne znaczenie dzisiejszej sesji będzie tym większe, że WIG20 podjął próbę przełamania tego oporu i zaangażował w to duże środki, o czym świadczą obroty przekraczające 140 mln zł, a jednak próba raczej zakończy się niepowodzeniem.
Niepokojące jest też to, że spadek WIG20 można powiązać z zachowaniem rynków europejskich, które po początkowych wzrostach zaczęły tracić na wartości i obecnie są po 0,6% na minusie, jeśli chodzi o DAX i CAC i 0,2% na minusie dla FTSE. To wynik spadku kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy, które zapowiadają spadki na początku sesji.
Nasz rynek do spadków pociągnął Elektrim, któremu nie przysłużyła się informacja o podpisaniu umowy z Vivendi. Kurs spadł poniżej 20 zł, co jest również niepokojące w kontekście oczekiwań na rozstrzygnięcie kwestii sprzedaży akcji PKN oraz TP.S.A. przez Skarb Państwa. Istnieje zagrożenie, iż spekulacyjne kupowanie akcji w nadziei na sprzedaż akcji inwestorom strategicznym zakończy się tak samo, jak w przypadku Elektrimu.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu