Złoty umocnił się wczoraj wobec euro, a osłabł w stosunku do dolara. Do silnej korekty doszło na rynku eurodolara. Przyczyniły się do tegodane o wskaźniku NAPM.
Rano za USD płacono 4,235 zł, za euro 3,813 zł, odpowiadało to 6,8% powyżej starego parytetu. Przez pierwszą godzinę niewiele się działo. Potem przeważyła podaż i złoty zaczął tracić. O 11.00 było 6,4%. Dolar podrożał o 2,5 grosza, wspólna waluta o 1,2 grosza. Jeszcze przed południem pojawił się trend wzrostowy. Złoty powoli zaczął odrabiać straty ? około 15.00 dotarliśmy do 6,7%. Kursy wynosiły 4,245 i 3,813. Bezpośrednio przed publikacją danych o cenach żywności (16.00) byliśmy na 6,65% (4,244 i 3,815). Kończyliśmy wyżej. Poziomy zamknięcia to 4,254 i 3,791, czyli 6,9%.Premier Jerzy Buzek na wtorkowej konferencji prasowej powtórzył, że przyszłoroczny deficyt budżetowy nie przekroczy 40 mld złotych. Wcześniej rząd przyjął założenia makroekonomiczne do projektu. Poinformował o nich wicepremier Janusz Steinhoff. Zakłada się, że PKB wzrośnie o 2,5%?3,0% (poprzednio 2,3%?2,5%), inflacja średnioroczna wyniesie 5,1%?5,5%, deficyt obrotów bieżących osiągnie w grudniu 2002 r. 5,4% PKB, a główna stopa procentowa będzie się kształtować średnio na poziomie 13,2%.Rynki praktycznie nie zareagowały na te informacje. Ale trudno się dziwić. Po pierwsze, zgodnie z tym, o czym mówiono wcześniej, nie ma żadnych rewolucyjnych zmian, po drugie i tak najważniejsze będzie to, co przyjmie nowy rząd i nowy parlament.O 16.00 dowiedzieliśmy się, że w sierpniu ceny żywności spadły o 1,2%. Trend spadkowy nieco osłabł, ale i tak zmiany są wyraźne. Inflacja w sierpniu będzie zapewne na takim samym poziomie, jak w lipcu (5,2% rok/rok) lub minimalnie niżej. Jest natomiast szansa na zejście poniżej 5% rok/rok we wrześniu.Rano za euro płacono 0,90 USD. Od razu przeważyła podaż. O 10.30 było 0,897. Stabilizacja, późnym popołudniem nawet odreagowanie na poziom z otwarcia. Po publikacji danych o NAPM doszło do prawdziwego tąpnięcia. Kończyliśmy na 0,891.Na rynku wspólnej waluty wyraźna korekta. Inwestorzy zaczęli zamykać swoje pozycje i realizować zyski spekulacyjne. Ostatnio nie obserwowaliśmy wzrostu kursu, a jedynie stabilizację, szanse na większe profity były zatem coraz mniejsze (wspólnej walucie nie udało się wyraźnie przebić poziomu 0,92). Zaczęto więc działać. Poza tym informacja o połączeniu dwóch gigantów z branży zaawansowanych technologii (Hewlett-Packard ma wymienić pakiety akcji z Compaq) wywołała poprawę nastrojów w USA. Do największych zmian doszło jednak dopiero po publikacji sierpniowego wskaźnik optymizmu NAPM. Zaskoczył on pozytywnie wszystkich. 47,9 to aż o 4,3 pkt. lepiej niż w lipcu. Analitycy spodziewali się poprawy, ale jedynie o 0,4 punktu.