Korzystny wskaźnik NAPM i fuzja HP z Compaq
Wydarzeniami wtorkowych sesji na czołowych giełdach światowych była publikacja korzystnego wskaźnika makroekonomicznego NAPM w USA oraz zapowiedź fuzji Hewlett-Packard i Compaq Computer. W tych okolicznościach rosły główne indeksy, a wskaźnik Dow Jones wrócił powyżej ważnej granicy 10 000 pkt.
Nowy JorkW pierwszej połowie wtorkowych sesji w Nowym Jorku przeważyły zwyżki cen akcji, przede wszystkim pod wpływem publikacji korzystnego wskaźnika NAPM, mierzącego aktywność w gospodarce USA na podstawie opinii dyrektorów ds. zakupów w miejscowych przedsiębiorstwach. Indeks ten wzrósł w sierpniu do 47,9 pkt., wobec 43,6 pkt. w lipcu i okazał się znacznie wyższy, niż prognozowano (ok. 43,9 pkt.). Pozwoliło to inwestorom nieco zapomnieć o perspektywie wciąż słabych wyników finansowych spółek. W tych okolicznościach znaleźli się chętni do zakupu akcji amerykańskich blue chips. Mieszane nastroje panowały natomiast w branży high-tech. Optymistyczna zapowiedź fuzji dwóch czołowych producentów sprzętu komputerowego ? Hewlett-Packard i Compaq ? została bowiem zrównoważona przez ostrzeżenie dotyczące przyszłych wyników opublikowane przez producenta sprzętu elektronicznego Sanmina. Mimo to do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 170,08 pkt. (1,71%), a Nasdaq wzrósł o 12,62 pkt. (0,7%).LondynWtorkowa sesja na giełdzie brytyjskiej przyniosła wzrost indeksu FT-SE 100 o 67,5 pkt. (1,27%). Sprzyjał temu przede wszystkim popyt na akcje spółek telekomunikacyjnych, takich jak Colt Telecom oraz Vodafone Group, która otrzymała pozytywne oceny od analityków. Wśród spółek high-tech zmiany notowań były niewielkie, choć zapowiedź fuzji HP i Compaq sprzyjała wzrostom kursów niektórych z nich ? m.in. producenta półprzewodników ARM Holdings. Perspektywa mniejszych wpływów z reklam spowodowała wyprzedaż walorów firm medialnych ? Carlton Communications i Granada, a kolejna obniżka prognozy wyników i zmiany w zarządzie zaszkodziły producentowi sprzętu telekomunikacyjnego ? Marconi.FrankfurtPo spadkach na początku sesji na giełdzie niemieckiej przeważyły zwyżki notowań, a największy wpływ miała na to publikacja w USA wskaźnika NAPM. Uwagę zwracał silny popyt na walory producentów samochodów ? BMW, DaimlerChrysler, Volkswagen, które dzięki słabemu euro notują dobre wyniki w USA. Zwyżki przeważały też w branży high-tech (Siemens, Infineon) oraz telekomunikacji. Do godz. 18.00 naszego czasu DAX Xetra zyskał 68,05 pkt. (1,34%).ParyżPoczątek sesji na giełdzie paryskiej przyniósł wyprzedaż walorów takich firm, jak Alcatel, któremu zaszkodziła gorsza prognoza dla branży producentów telefonów komórkowych opublikowana przez Ericssona, a także konsultanta branży IT ? firmy Cap Gemini ? w związku z perspektywą słabych wyników. Z drugiej strony korzystne rezultaty sprzyjały firmie kosmetycznej L?Oreal. W drugiej części sesji korzystne dane makroekonomiczne z USA poprawiły inwestorom nastroje i ostatecznie indeks CAC-40 zyskał 44,18 pkt. (0,95%).TokioPodczas wtorkowej sesji indeks Nikkei 225 zyskał 362,91 pkt. (3,49%), co tłumaczono przede wszystkim korektą w górę po ostatnich silnych spadkach. Powodzeniem wśród inwestorów cieszyły się przede wszystkim akcje spółek high-tech, co było reakcją na zwyżki indeksu Nasdaq Futures związaną z zapowiedzią połączenia HP i Compaq. Aż o 11,2% wzrósł m.in. kurs akcji Canon, który jest dostawcą drukarek laserowych dla HP. Wyraźnie rosły też notowania banków po wypowiedziach przedstawicieli rządu, iż wciąż istnieje szansa na uruchomienie funduszy publicznych, które mają wesprzeć miejscowy sektor finansowy.HongkongWe wtorek na giełdzie w Hongkongu kupowano akcje największych chińskich koncernów telekomunikacyjnych ? China Unicom i China Mobile ? w związku z zapowiedzią władz chińskich, iż w tym roku nie zamierzają wprowadzać niekorzystnych dla tych firm przepisów dotyczących opłat telefonicznych. Rosły też m.in. notowania spółek działających na rynkach nieruchomości. Indeks Hang Seng wzrósł o 234,22 pkt. (2,15%) i powrócił powyżej poziomu 11 000 pkt.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i Grzegorz zybert