W tym roku emisje za 60 mld euro

Na najbliższe miesiące niemieckie spółki przygotowują liczne emisje obligacji. Tej formie finansowania działalności sprzyjają niskie stopy procentowe i rosnący popyt na produkty o stałym dochodzie ze strony inwestorów rozczarowanych giełdową dekoniunkturą.

Bankowcy spodziewają się znacznego ożywienia emitentów w ostatnim kwartale, gdyż coraz więcej spółek właśnie z rynku obligacji zamierza pozyskać środki na zakupy i rozwój. Dobry interes wietrzą w tym banki inwestycyjne, których przychody w tym roku wyraźnie spadły w wyniku tego, co dzieje się na giełdach i na skutek znacznego zmniejszenia liczby fuzji i przejęć. Mają nadzieję, że obsługa emisji obligacji choć w części zrekompensuje im te straty.Według danych Goldman Sachs, w tym roku w Niemczech przeprowadzono 101 emisji obligacji na łączną kwotę ok. 40,7 mld euro. W ub.r. 144 emisje, z których pozyskano ponad 50,7 mld euro. Ale zdaniem Carstena Kengetera z frankfurckiego biura Goldman Sachs, do końca roku niemieckie spółki zamierzają z rynku obligacji pozyskać jeszcze 20 mld euro.Pierwsze półrocze zdominowały wielkie emisje. Deutsche Telekom wypuścił papiery dłużne za ponad 8 mld euro, by zebrać środki na opłacenie licencji na trzecią generację telefonii komórkowej. Z kolei koncern przemysłowy Siemens wyemitował w wielu transzach obligacje za 4 mld euro, by sfinansować spłatę zapadającego zadłużenia.W ostatnich tygodniach pojawiły się jednak mniejsze oferty. Goldman Sachs przeprowadził emisję papierów dłużnych niemieckiego kontrolera ruchu powietrznego Flugsicherung. Opiewała ona na 500 mln euro.We wrześniu obligacje wyemitowała Lufthansa ? też za 500 mln euro ? a transakcję przeprowadził Westdeutsche Landesbank, największy niemiecki bank publiczny. Na jesieni spodziewana jest emisja obligacji Sudzücker, największego w Europie producenta cukru, który ostatnio za 1,6 mld euro kupił francuską firmę z tej branży Saint Louis Sucre. Z obligacji zamierza pozyskać 500 mln euro, a emisję przeprowadzi Deutsche Bank.Wyjaśniając przestawienie się spółek na finansowanie działalności długiem, bankowcy wskazują na słabość niemieckiego rynku giełdowego, która ostudziła entuzjazm do emisji akcji. Zastój paraliżuje indeks Dax 30 tamtejszych blue chips, a Neuer Markt, frankfurcki rynek dla szybko rozwijających się spółek, notuje historyczne minima, a jego kapitalizacja straciła 90% od szczytu z marca ub.r. W tej sytuacji żaden szanujący się bank inwestycyjny nie doradza klientom przeprowadzania pierwotnych ofert publicznych. W ub.r. było ich ponad 130. W tym dotychczas mniej niż 20.

J.B., ?Financial Times?