NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje w USA zakończyły się zniżkami, a główne indeksy spadły do poziomu najniższego od prawie dwóch i pół roku. Kiepskie wieści ze spółek w połączeniu ze złymi danymi makro rozwiały nadzieje inwestorów na rychłe ożywienie gospodarcze.
W obecnym czasie najlepiej trzymać pieniądze w portfelu, a nerwy na wodzy - powiedział Alan Ackerman, analityk z domu maklerskiego Fahnestock & Co. Na rynku pojawia się zbyt wiele złych wieści, by gracze chcieli lokować pieniądze na giełdzie - dodał.
Motorola, drugi na świecie producent telefonów komórkowych podał, że sprzedaż w bieżącym kwartale nie zmieni się w porównaniu z ubiegłym. Wcześniej spółka zapowiadała pięcioprocentowy wzrost. Motorola zamierza też zwolnić dodatkowe 2.000 osób.
Nastroje są tak kiepskie, że nawet informacja o wycofaniu przez Departament Sprawiedliwości zarzutów przeciw Microsoftowi nie wywołała zwyżki. Kurs Microsfotu spadł o 1,72 dolara.
Przecena nie ograniczyła się do spółek technologicznych. Spadł między innymi kurs największej sieci sklepów odzieżowych w USA - Gap, ponieważ spółka prawdopodobnie nie zrealizuje prognozy sprzedaży na trzeci kwartał.