Prognoza techniczna rynku akcji
Od 17 sierpnia WIG20 znajduje się w średnioterminowym trendzie wzrostowym, korygując wcześniejsze spadki. W nieco dłuższej perspektywie bessa ma się całkiem dobrze, a obecna fala wzrostowa skazana jest na całkowite zniesienie. Indeks nie pokonał na razie oporu na poziomie 1200 punktów, ale do 1228 punktów korekta powinna dotrzeć.
WIG20W czasie korekcyjnego trendu wzrostowego WIG20 zyskał już 12%. Jest to typowy dla tej bessy dystans, jaki ceny przebywają w ?mniejszym? średnioterminowym trendzie korekcyjnym. Na przełomie maja i czerwca 2000 roku indeks zyskał 11%, w czasie korekty z kwietnia br. indeks zwyżkował o 13,8%. Tyle zabrały dwie mniejsze korekty, które znosiły 38,2% poprzedzającego je ruchu spadkowego. Jedna większa korekta z końca 2000 roku pozwoliła na wzrost indeksu o 23% i zabrała 62% poprzedzającej ją fali bessy.Opierając się na tych analogiach, obecna zwyżka powinna zakończyć się maksymalnie na poziomie 1330 punktów *, gdzie znajduje się 62-proc. zniesienie ostatniej fali spadkowej. Osiągnięcie takiej wartości jest jednak w tej chwili mało prawdopodobne, oznaczałoby bowiem przełamanie głównej spadkowej linii trendu (skala arytmetyczna).W tej chwili byki zmagają się z barierą na wysokości 1200 punktów, ale ta wartość powinna zostać pokonana. Problemy mogą pojawić się na 1228 pkt., gdzie znajduje się 38,2-proc. zniesienie ostatniej fali wzrostowej i skąd zaczęło się ?psucie? bessy. Na poziom 1250 pkt. wskazuje formacja kanału spadkowego, którą indeks opuścił pod koniec sierpnia. Najważniejsze wsparcie to w tej chwili wstępna linia trendu wzrostowego, znajdująca się na wysokości 1150 pkt. Jego przełamanie będzie sygnałem końca korekty.Skończony PKNSpekulacja na PKN dobiegła końca wraz ze zbliżeniem do poziomu 20 zł. Na tej wysokości znajduje się spadkowa linia trendu, pociągnięta po szczytach ze stycznia 2000 i stycznia 2001 roku. Został także zrealizowany zasięg wzrostu wynikający z formacji podwójnego dna, wreszcie ceny dotarły do górnego ograniczenia konsolidacji z kwietnia i czerwca tego roku.Na czwartkowej sesji ukształtowała się formacja spadającej gwiazdy, z bardzo wysokim górnym cieniem. Właśnie długie górne cienie są typowe dla świec kończących trendy wzrostowe na rynku tych akcji. Tak było w styczniu 2000 roku, a także w styczniu 2001 roku oraz w kwietniu i w maju tego roku. Piątkowe zamknięcie na 18,6 zł potwierdza jej negatywną wymowę. Hipotezę tę potwierdza wysoki wolumen, czwarty pod względem wielkości w tym roku.Jednak tylko na podstawie tych sygnałów nie zachęcałbym do sprzedaży akcji. Mimo że wzrosty w tej fali trwały zaledwie trzy tygodnie, to tendencji przypisałbym średnioterminowy charakter i porównał ją do zwyżki z okresu październik 2000 ? styczeń 2001 r. W tamtym trendzie wzrostowym najgłębsza korekta spadkowa wyniosła 6,5%. Gdyby wartość tę odmierzyć od czwartkowego zamknięcia (19,35 zł), to otrzymamy 18,1 zł. I na tej też wartości proponuję ustawić zlecenie stop chroniące zyski.O załamaniu spadkowego scenariusza będzie można mówić, jeśli na zamknięcie notowań akcje PKN wzrosną powyżej 20 zł. Będzie to sygnał umocnienia trendu wzrostowego, po którym zasadne będzie kupno tych walorów. Kolejny opór znajduje się na wysokości 22,6 zł i wyznaczany jest przez szczyt ze stycznia tego roku.PodsumowanieZwyżka jest tylko korektą w trendzie spadkowym, wywołaną przez spekulacje na temat zmian własnościowych w największych spółkach notowanych na GPW. Spekulacje na skalę do tej pory nie spotykaną sprawiają, że największe tuzy naszego parkietu niemal wyparły ze świadomości poszukiwaczy nadzwyczajnych stóp zwrotu z akcji ?groszowych?. Jest to zjawisko, które lepiej chyba obserwować z boku, niż brać w nim aktywny udział.
Tomasz Jóźwik* W prognozie technicznej rynku akcji sprzed dwóch tygodni (PARKIET, numer 163) zniesienie ostatniej fali bessy 38,2-proc. umieściłem na 1215 pkt., natomiast zniesienie 62-proc. na wysokości 1315 pkt. Poziomy te od siatki zniesień rozpiętej na skali logarytmicznej w programie OmegaSupercharts. Prawidłowe wartości zamieszczone są w dzisiejszym tekście.