W czwartek rynki finansowe w dalszym ciągu pozostawały pod wpływem wtorkowych ataków terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych. Do transakcji dochodziło głównie w wyniku realizacji zleceń klientowskich. Banki bardzo ostrożnie podchodziły do otwierania nowych pozycji. Uwaga zwracana jest teraz przede wszystkim na zachowanie płynności, a nie na transakcje spekulacyjne.

W celu zapewnienia rynkom płynności amerykański Fed uzgodnił z EBC transakcję typu swap, w której przekaże kwotę 50 mld dolarów w zamian za depozyty nominowane w euro. EBC rozdysponuje te środki do banków w celu poprawy ich płynności. Transakcja zawarta została z 30-dniowym terminem ważności.W czwartek rano dolar utrzymywał się na nie zmienionym poziomie w stosunku do jena i euro, przy niewielkich obrotach, ponieważ uczestnicy rynków finansowych przede wszystkim próbowali przywrócić na nich spokój. Euro wyceniano w czwartek rano na 0,9070 USD wobec 0,9062 USD w środę po południu i na 108,36 jena wobec 108,43 jena w środę po południu. Po publikacji danych na temat wzrostu PKB strefy euro za II kwartał, który wyniósł 0,1% w stosunku kwartał do kwartału i 1,7% rok do roku, euro nie zmieniło się do dolara i oscylowało na poziomie 0,9066 USD. Zgodnie z przewidywaniami, Europejski Bank Centralny pozostawił stopy na nie zmienionym poziomie. Po tej informacji euro było na poziomie 0,9061 w stosunku do dolara. Decyzja ta jest zgodna z wcześniejszymi wypowiedziami przedstawicieli EBC, w których wskazywali, że ewentualna obniżka stóp procentowych mogłaby wywołać zamieszanie na rynkach w chwili, gdy czeka się na unormowanie sytuacji na nich. EBC podkreślił, że głównym celem dla niego pozostaje osiągnięcie celu inflacyjnego, i to decydować będzie o prowadzonej przez niego polityce. Pomimo tej decyzji, spora część uczestników rynków finansowych jest przekonana o możliwości dokonania wyjątkowych redukcji stóp procentowych przez banki centralne najbardziej uprzemysłowionych państw świata w celu pobudzenia gospodarki i uniknięcia światowej recesji. Analitycy zwracają uwagę, że wspólna redukcja stóp procentowych po krachu na giełdzie w 1987 roku przyczyniła się do poprawy nastrojów i pobudziła wzrost gospodarczy. Po informacji o wzroście liczby bezrobotnych w USA euro wzmocniło się do poziomu 0,9068 w stosunku do dolara.Złoty rozpoczął czwartkowe notowania nieco wyżej w stosunku do dolara i euro, jednak działo się to wszystko pod wpływem zleceń klientowskich. Złotego wyceniano na otwarciu na 4,2340 do USD wobec 4,2435 do USD w środę i na 3,8356 do euro wobec 3,8448 do euro w środę. Na fixingu dolara wyceniano na 4,2348 zł, a euro na 3,8403 zł. Handel kończył się na poziomie 4,2380 zł w stosunku do dolara oraz 3,8417 zł w stosunku do euro. Nie są to jednak wiążące kwotowania, ponieważ rynek praktycznie nie istniał. W najbliższym okresie na kurs złotego powinny mieć wpływ przede wszystkim wydarzenia na rynkach zagranicznych, natomiast w mniejszym stopniu powinien reagować na wydarzenia krajowe.Na rynku obligacji, podobnie jak w środę, powstrzymywano się od zawierania transakcji. Rynek ten, podobnie jak rynek walutowy, nie był płynny. Pod koniec dnia pojawił się jednak popyt. Doszło do spadku oprocentowania w przypadku depozytów krótkoterminowych.

PIOTR PYRĆhypovereinsbank