Inwestorzy czekają na wznowienie działalności rynków nowojorskich
Czwartek przyniósł, mimo wahań notowań, stosunkowo nieduże zmiany głównych indeksów europejskich. Inwestorom brakowało bodźców z nieczynnych przez trzeci dzień z rzędu rynków nowojorskich. Na giełdach dalekowschodnich doszło do stabilizacji najważniejszych wskaźników giełdowych.
Nowy JorkWbrew zapowiedziom amerykańskiej komisji papierów wartościowych SEC, a zgodnie z obawami inwestorów, nowojorskie rynki akcji nie wznowiły w czwartek działalności. Wśród powodów podano zniszczenie centrum łączności oraz kabli telefonicznych na dolnym Manhattanie. Tymczasem inwestorzy i maklerzy starali się przystosować do zmienionych warunków po utracie wielu współpracowników oraz bliskich osób z kręgów finansowych. Nie wykluczano wznowienia operacji giełdowych w piątek, chociaż obawiano się, że może to nastąpić dopiero w poniedziałek.LondynNa parkiecie londyńskim notowania początkowo rosły, do czego w dużym stopniu przyczynił się popyt na akcje grupy przemysłu zbrojeniowego BAE Systems, która przedstawiła optymistyczne prognozy. Chętnie kupowano też walory dostawcy gazu Lattice pod wpływem jego korzystnych wyników, a także banków HSBC i Lloyds TSB oraz towarzystw ubezpieczeniowych Royal & Sun i CGNU. Zdaniem inwestorów, notowania tych ostatnich spadły bowiem w tym tygodniu zbyt gwałtownie. FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie o 61,5 pkt. (1,26%) wyższym, mimo wyprzedaży papierów przedsiębiorstw naftowych. W dalszym ciągu taniały akcje British Airways. Tymczasem uczestnicy giełdy odczuwali brak impulsów z nieczynnych przez trzeci dzień rynków nowojorskich.FrankfurtWe Frankfurcie, po sporych wahaniach notowań, DAX Xetra wzrósł do godz. 18.00 o 18,36 pkt. (0,42%). Sprzedaż spółki zależnej Cognis pobudziła zwyżkę ceny akcji firmy chemicznej Henkel. Część ostatnich strat odrobiły towarzystwo ubezpieczeniowe Allianz i reasekuracyjne Munich Re. Natomiast pozbywano się akcji producentów samochodów BMW, Volkswagen oraz DaimlerChrysler, a notowania przedsiębiorstw informatycznych zmieniały się w niejednolity sposób w oczekiwaniu na uruchomienie rynków nowojorskich.ParyżNa giełdzie paryskiej doszło do zahamowania zwyżki notowań i CAC-40 stracił 0,39 pkt. (0,01%). Korzystne rezultaty finansowe przyczyniły się do wzrostu ceny akcji giganta ubezpieczeniowego Axa. Środowe straty odrabiał Air France. Pojawił się też popyt na walory firmy zbrojeniowej Thales i spółki Alstom. Negatywnym zjawiskiem była natomiast wyprzedaż walorów firm medialnych oraz producenta artykułów luksusowych LVMH.TokioDodatnio na nastroje w Tokio wpłynęły środowe wzrosty indeksów europejskich. Jednak jeszcze silniejsze były obawy o stan gospodarki amerykańskiej po wtorkowych atakach terrorystycznych. Liczne firmy japońskie są bowiem uzależnione od eksportu do USA. Ostatecznie Nikkei 225 prawie nie uległ zmianie, zyskując zaledwie 2,99 pkt. (0,03%). W ślad za notowaniami firm europejskich wzrosła cena akcji NTT DoCoMo. Chętnie kupowano też walory spółek tradycyjnych branż, zwłaszcza przedsiębiorstw użyteczności publicznej i producentów lekarstw. Ponadto powodzeniem cieszyły się papiery firm zbrojeniowych. Natomiast straciły na wartości akcje czołowych eksporterów, takich jak Sony, Toyota Motor czy Nissan Motor. Na giełdzie tokijskiej przez drugi dzień z rzędu utrzymano ograniczenie do połowy dopuszczalnych zmian cen akcji, aby zapobiec nadmiernym wahaniom notowań.HongkongNa parkiecie w Hongkongu doszło do stabilizacji notowań, a Hang Seng zyskał 75,59 pkt. (0,8%), odrabiając nieznaczną część środowych strat. Przy małych obrotach wzrosły ceny akcji linii lotniczych Cathay Pacific, producenta silniczków elektrycznych Johnson Electric Holdings oraz operatora telefonii bezprzewodowej China Mobile. Staniały natomiast walory jego konkurenta ? China Unicom i banku HSBC. Inwestorzy czekali z niepokojem na wznowienie działalności rynków amerykańskich.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEM