PBK Atut nadal utrzymuje wysokie zaangażowanie w akcjach

Zamiana strategii PBK Atut 1 z funduszu agresywnego renomowanych spółekna zrównoważony nie wpłynęła znacząco na poprawę wyników.Zarządzający funduszem przyznaje, że w ostatnich miesiącach nie docenił banków,co spowodowało, że straty funduszu są zdecydowanie wyższe niż u konkurencji.W tym roku wartość jednostki PBK Atut 1 spadła o ponad 25%, średni spadekpozostałych funduszy zrównoważonych wynosił natomiast 11,4%.

PBK Atut 1 powstał jako fundusz agresywny inwestujący w akcje renomowanych spółek. Na początku 1997 roku oczekiwano bowiem, że giełda będzie się dynamicznie rozwijać, co pozwoli na jednoczesne zarządzanie dwoma portfelami, z których w jednym znajdą się spółki renomowane (głównie blue chips), a w drugim dynamicznie rozwijające się. Jednak pierwsze sprawozdania pokazały, że w obydwu portfelach przeważają podobne walory. Wyniki funduszu też nie należały do najlepszych. Nie pomogło obniżenie możliwości udziału akcji w portfelu do 70%, co spowodowało, że PBK Atut 1 został zaliczony do grupy funduszy zrównoważonych.Obecnie jego polityka inwestycyjna dopuszcza, by udział akcji w portfelu PBK Atut 1 wahał się od 20 do 70%. Krzysztof Rogalski, odpowiedzialny za inwestycje członek zarządu PBK Atut TFI, przyznaje, że zarządzający aktywnie zmieniają zaangażowanie w akcje, jednak ich udział w portfelu nie dochodzi do wartości maksymalnych. ? Staramy się, by średnio w akcje zainwestowanych było nie więcej niż dwie trzecie środków. Około 60-proc. udział akcji w portfelu powoduje więc, że fundusz należy do najbardziej agresywnych z grupy zrównoważonych ? zaznacza Krzysztof Rogalski.Na koniec 2000 r. akcje stanowiły ponad 53% portfela. W I półroczu br. wzrósł on do blisko 57%. Nadal najwięcej środków jest ulokowanych w walorach Telekomunikacji Polskiej i PKN ORLEN. W porównaniu z końcem grudnia 2001 r. na koniec czerwca br. znacząco wzrósł natomiast udział Elektrimu, Elektrobudowy, BRE, Prokomu i ComputerLandu.Krzysztof Rogalski przyznaje, że oprócz większego niż u konkurencji zaangażowania w akcje, na bieżących wynikach inwestycyjnych zaważyło również niedoważenie w bankach. Na koniec grudnia w portfelu znajdowały się jedynie walory Banku Śląskiego i BRE. ? Nie możemy inwestować w walory PBK, gdyż prawo zakazuje posiadania walorów akcjonariusza. Tymczasem w ostatnich miesiącach bessy była to jedna z najsilniejszych spółek ? twierdzi K. Rogalski. W sumie więc, w tym roku wartość jednostki PBK Atut 1 spadła o ponad 25%, średni spadek pozostałych funduszy zrównoważonych wynosił natomiast 11,4%.Zdaniem Krzysztofa Rogalskiego, zarządzający funduszem oczekuje w tym roku poprawy koniunktury, gdyż potencjał spadkowy polskiego rynku wydaje się być wyczerpany. Na trwalsze wzrosty będziemy musieli jednak poczekać co najmniej do czasu aż świat otrząśnie się po ostatnich wydarzeniach w Stanach Zjednoczonych. Przez najbliższe miesiące należy się więc spodziewać, że wahania rynku będą się utrzymywać na obecnym poziomie. Natomiast impuls do wzrostów mogłoby dać osłabienie złotego oraz poprawa wyników makroekonomicznych.

Atut TFI zostało założone w 1996 roku przez Polski Bank Rozwoju i KBIM Overseas, należący do Grupy Dresdner Kleinwort Benson. W lipcu 1998 roku udziały towarzystwa kupił Powszechny Bank Kredytowy, stając się jedynym właścicielem TFI Atut. Wkrótce po tym w nazwach towarzystwa i funduszy pojawił się skrót PBK. W sierpniu ub.r. zakończyło się natomiast przekształcanie funduszy powierniczych w inwestycyjne. Wówczas została również zmieniona strategia inwestycyjna PBK Atut 1. W kwietniu tego roku towarzystwo zmieniło również zasady wyceny wartości jednostek uczestnictwa funduszy. W związku z wydłużeniem sesji giełdowej i coraz późniejszym podawaniem jej oficjalnych wyników, wartość jednostki funduszy z danego dnia jest podawana w dniu następnym.