Po raz pierwszy od kryzysu sprzed trzech lat Rosja chce wrócić na europejski rynek obligacji. Przyczyną tej decyzji są dobre wyniki gospodarcze i ? co za tym idzie ? szansa na podwyższenie wiarygodności kredytowej przez największe agencje ratingowe. W ślad za państwem na eurorynek wybiera się także spora grupa rosyjskich koncernów.O planach takich poinformowali już m.in. Gazprom (rada nadzorcza koncernu zatwierdziła przed kilkoma dniami plan emisji obligacji o wartości 438 mln USD), Sibnieft (emisja jego papierów o wartości 250 mln USD pojawi się na rynku jako pierwsza już w październiku) oraz Tiumen Oil Company (TNK). Jeszcze w tym roku swoje obligacje chcą uplasować także przedstawiciele branży metalowej oraz jeden z potentatów w handlu diamentami ? holding Alrosa (300 mln USD). Również miasto Moskwa planuje do końca br. zamienić stare obligacje nowymi papierami (o wartości 710 mln USD).Na rynek europejski powróci w przyszłym roku także rosyjskie państwo. Przed kilkoma miesiącami mówiono o emisji rzędu 1 mld USD. Ostatnio jednak minister finansów Aleksiej Kudrin przyznał, że będzie to większa kwota. Analitycy prognozują nawet 2 mld USD, a przyczyną tego jest ? według nich ? konieczność stworzenia rezerw na spłatę zadłużenia przypadającą na 2003 r.? Obligacje rosyjskich firm pojawiłyby się na rynku kilka miesięcy wcześniej, jednak emitentów wystraszyły niepokoje na emerging markets, spowodowane kłopotami Turcji i Argentyny ? powiedział niemieckiemu ?Handelsblattowi? Andreas Schwung z moskiewskiego Commerzbank Eurasia. ? Z naszych informacji wynika, że jeszcze co najmniej kilkanaście spółek ma już gotowe plany emisji w szufladach.Ci, którzy jeszcze się zastanawiają, mają nadzieję na dalszą poprawę ratingu Rosji (do B+) do końca br. lub na początku 2002 r. Zdaniem wiceministra finansów Aleksieja Uljukajewa, jest to bardzo prawdopodobne. Obecnie kupon wynosi jeszcze ok. 15%, a po zmianie ratingu istnieją szanse, że nie przekroczy 10% (dla porównania: w okresie największych kłopotów Rosji w 1998 r. wynosił on 80%). Z tego właśnie powodu Rosja planuje emisje swoich obligacji dopiero na przyszły rok.Standard & Poor?s w czerwcu podwyższył ocenę Rosji z B? do B. Po wybuchu kryzysu w 1998 r. wynosiła ona CCC?. ? Wiarygodność kredytowa Rosji jest obecnie znacznie wyższa niż wynikałoby to z aktualnych ratingów ? przyznał Jeorme Booth, szef działu analiz w londyńskim Ashmore Investment Management.

W.K., ?Handelsblatt?, Bloomberg